15 sierpnia w Jaśle odbędą się uroczyste obchody Święta Wojska Polskiego. Rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej to czas do wspólnego świętowania w patriotycznej atmosferze. Sobotnie wydarzenie będzie także okazją do wyrażenia wdzięczności wszystkim żołnierzom Wojska Polskiego za ich służbę. Następnego dnia w niedzielę, na tak zwanych “łąkach hubalowych” odbędzie się kolejna edycja Memoriału Majora Henryka Dobrzańskiego “Hubala”.
Sobotnie obchody Święta Wojska Polskiego rozpoczną się o godz. 9 mszą świętą w intencji Ojczyzny w kościele oo. Franciszkanów. Po zakończeniu nabożeństwa, uczestnicy wydarzenia, przy akompaniamencie Miejskiej Orkiestry Dętej przemaszerują do parku miejskiego, gdzie pod Grobem Nieznanego Żołnierza odbędzie się ceremonia złożenia kwiatów. Wcześniej odśpiewany zostanie również hymn państwowy. W programie nie mogło zabraknąć także miejsca dla tradycyjnego Apelu Pamięci Oręża Polskiego.
O godz. 11 rozpocznie się koncert laureatów VIII Konkursu Poezji i Pieśni Patriotycznej „Niepodległa, Niepokorna”. Po zakończeniu części oficjalnej miejskich obchodów Święta Wojska Polskiego, zaprosimy uczestników wydarzenia do skosztowania gorącej grochówki.
Z kolei w niedzielę, 16 sierpnia br. przy ul. Sroczyńskiego odbędzie się kolejna edycja memoriału kawaleryjskiego majora Henryka Dobrzańskiego “Hubala”. W programie wydarzenia towarzyszącego obchodom Święta Wojska Polskiego, którego rozpoczęcie zaplanowano na godz. 15.00 znalazły się:
konkursy kawaleryjskie władania lancą i szablą (eliminacje do kawaleryjskich mistrzostw Polski),
W sierpniu KKD Nostromo zaprezentuje „OSIEM I PÓŁ” – czwarty film Federico Felliniego, w ramach przeglądu „FEDERICO FELLINI: ciao a tutti!”. To bez wątpienia najbardziej hipnotyzujące, autotematyczne i autobiograficzne dzieło włoskiego mistrza, które jest ostatecznym dowodem na to, że reżyseria filmowa jest sztuką, a nie tylko rzemiosłem.
Federico Fellini zaprasza widzów do wnętrza swojej wyobraźni – barwnej, pełnej humoru, nostalgii i magii. „Osiem i pół” to portret artysty, który w chwili twórczego kryzysu gubi się między rzeczywistością a marzeniami. Guido (w tej roli genialny Marcello Mastroianni) szuka pomysłu na swój nowy film, lecz zamiast scenariusza znajduje labirynt wspomnień, kobiet i snów, które układają się w obraz jego własnego życia.
Rakieta, sanatorium, harem, dziecięce zaklęcie „Asa Nisi Masa” i finałowy korowód nie są tu surrealistycznymi ozdobnikami, lecz elementami autobiograficznego rytuału i próbą uporządkowania chaosu, którego nie da się już rozwiązać fabularnie. W samym filmie Guido wyznaje: „Chciałem zrobić uczciwy film. Bez żadnych kłamstw”. Dzieło analizuje mechanizmy twórczości, ale też obnaża duchowy, emocjonalny i estetyczny chaos, z którego ta twórczość się rodzi.
Na dużym ekranie „Osiem i pół” zachwyca jeszcze mocniej – monumentalne kadry, znakomita muzyka Nino Roty i charyzma Marcella Mastroianniego sprawiają, że trudno oderwać wzrok. To film, który zachwycił widzów i krytyków na całym świecie, zdobywając najważniejsze nagrody, w tym Oscara za Najlepszy film nieanglojęzyczny (wygrywając m.in. z „Nożem w wodzie” debiutującego Romana Polańskiego). Do dziś pozostaje jednym z najważniejszych dzieł o samym procesie tworzenia w całej historii kina, wymienianym przez filmowców jako przykład dzieła, które pozwoliło im zrozumieć, na czym polega magia kina i istota zawodu reżysera.
Przed filmem zapraszamy na video-prelekcję ze wstępem Diany Dąbrowskiej, która wprowadzi w świat Felliniego i przybliży kontekst powstawania tego arcydzieła.
Organizatorzy koncertu „Niepodległa, Niepokorna” uprzejmie informują, że koncert odbędzie się 15 sierpnia 2026 r. ok. godz. 10.30 w Parku Miejskim w Jaśle.
Do udziału w koncercie zapraszamy laureatów pierwszych, drugich i trzecich nagród. Osoby występujące w koncercie laureatów zapraszamy na godzinę 9.00 do Parku Miejskiego na próbę generalną. Laureaci wyróżnieni w konkursie proszeni są o przybycie na koncert do Parku Miejskiego w Jaśle na godz. 10.30, po odbiór dyplomów i upominków.
Nieobecność na koncercie będzie równoznaczna z rezygnacją z nagrody.
Kolejna, czwarta wyprawa rowerowa zorganizowana przez Klub Kulturalno-Turystyczny JDK i PTTK Oddział w Jaśle okazała się hitem wakacyjnego sezonu. Grupa 15 rowerzystów pod przewodnictwem Tadeusza Wójcika i Andrzeja Nitki wyruszyła w sobotni poranek 1 sierpnia ze stacji PKP Jasło Niegłowice, specjalnym, wakacyjnym pociągiem „Włóczykij” w kierunku uzdrowiska Muszyna Zdrój.
Założeniem wycieczki był przejazd jedną z najatrakcyjniejszych transeuropejskich tras rowerowych EuroVelo 11, prowadzącą poprzez malownicze tereny pogranicza polsko-słowackiego, leżące nad Doliną Popradu.
Dzień zapowiadał się niezwykle upalnie. Czas przejazdu koleją upływał na koleżeńskich rozmowach i obserwowaniu krajobrazu zza szyb szybko mknącego pociągu. W godzinach przedpołudniowych uczestnicy wycieczki dotarli do malowniczego uzdrowiska Muszyna Zdrój.
Wstępem do wyprawy była przejażdżka po urokliwych alejkach kurortu, z odwiedzeniem i degustacją dwóch znanych, najstarszych ujęć wody mineralnej: „Anna” i „Grunwald”. Z tego miejsca wyruszono na szlak prowadzący w stronę granicy słowackiej.
W polskiej miejscowości Milik turyści przejechali przez kładkę, która łączy się ze słowacką wioską Legnawa i dalej pomknięto rowerowym traktem wzdłuż malowniczej doliny, meandrującej rzeki Poprad. Z rowerowego szlaku wyłaniały się zielone przestrzenie Gór Lubowelskich, a przy drodze wyrastały co jakiś czas kamienne lub żeliwne krzyże osadzone na postumentach, świadczące o przynależności do wschodniej tradycji chrześcijańskiej.
Przemierzane okolice uzewnętrzniały historyczny i kulturowy region Północnego Spisza, łączący się z tradycjami słowacko – rusińskimi. W wiosce Legnawa na terenie biwakowym, nieopodal ujęcia znanego źródła wody Skawa zorganizowano ognisko z pieczeniem kiełbasek. W cieniu drzew nabierano sił degustując wodę mineralną ze źródła.
Następnie udano się w wyznaczoną trasę, przemieszczając się przez nadpopradzkie okolice Małego Lipnika, Sulina, Zavodia, Medzibrodia, Kacego do Miniska. Z trasy przejazdu śledzono snujące się po rzece pontony i kajaki.
Zapowiadany upał nie doskwierał rowerzystom, bowiem ochładzał ich powiew rzeczny i okalający cień przydrożnych drzew i lasu. Co jakiś czas na rowerowym trakcie pozdrawiano się wzajemnie z przemieszczającymi się cyklistami i motocyklistami.
Dopełnieniem udanej wyprawy rowerowej na Słowacji była znana ze swych tradycyjnych specjałów Karczma u Dietricha w Mnisku nad Popradem. Po degustacji potraw wyruszono w kierunku granicy polskiej, do miejscowości Piwniczna.
Ostatnim etapem wycieczki był wypoczynek w rozległej altanie, przy Pijalni Wód Mineralnych w Piwnicznej Zdroju. Przy miłych, koleżeńskich pogawędkach reasumowano udaną, atrakcyjną wycieczkę. Przy tym wyróżniono i podziękowano koledze Adamowi Wiśniowskiemu za profesjonalizm i wkład w przygotowanie trasy rowerowej.
Czas szybko minął i zadowoleni turyści ulokowali się w pociągu do Jasła.
6 września 2026 roku o godz. 15:00 Jasielski Dom Kultury zaprasza najnajów wraz z rodzicami na wyjątkowe, sensoryczne widowisko „Oceanarium” w wykonaniu Teatru Figurki z Krakowa.
Czym jest spektakl dla „najnajów”?
To forma teatru sensorycznego stworzona z myślą o maluchach od 1 do 3 roku życia. Mali widzowie nie tylko oglądają przedstawienie, ale współtworzą je i biorą w nim czynny udział razem z aktorami. Pojawiają się łagodne dźwięki, światła, różnorodne faktury i kształty pobudzające zmysły dzieci.
O spektaklu
W swoich przedstawieniach dla najmłodszych widzów Teatr Figurki z Krakowa nie buduje linearnych opowieści, a raczej odkrywa światy. Tym razem zapraszamy na wyprawę w morskie odmęty. Cała opowieść zaczyna się zwyczajnie – w okolicznej piaskownicy. Nic specjalnego – trochę piasku i kolorowe foremki – rybki, konik morski, muszelka. Wystarczy odrobina wyobraźni, a plastikowa muszelka przeniesie nas na piaszczystą plażę, jeszcze trochę – i już wypływamy żaglówką na środek oceanu. A stąd to już pół kroku do prawdziwej przygody! Zabaw z ośmiornicami, tańców z meduzami, pływania z najprawdziwszą ławicą ryb.
reżyseria – Dagmara Żabska scenografia – Agnieszka Polańska muzyka – Tomasz Krzyżanowski choreografia – Marta Pietruszka produkcja – Marta Hankus, Andrzej Pietyra piosenka – Aleksandra Denkowicz występują: Tadeusz Dylawerski i Joanna Pruś
Spektakl dla dzieci w wieku 1-3 lat. Czas trwania: ok. 40 minut
Bilety na spektakl można zakupić stacjonarnie w kasie JDK oraz online:
Na wszystkie spektakle oferujemy atrakcyjną cenę biletu dla grup liczących powyżej 15 osób.
Zakupu biletów grupowych można dokonać wyłącznie w sekretariacie, po wcześniejszym zgłoszeniu i dokonaniu rezerwacji. Zapraszamy do kontaktu – tel. 13 44 35 150
Zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie muzyczne! 6 października 2026 roku o godz. 18:00 w sali widowiskowej Jasielskiego Domu Kultury wystąpi SBB – legenda polskiego bluesa i rocka.
To niepowtarzalna okazja, by zobaczyć na żywo muzyków, którzy zrewolucjonizowali rodzimą scenę muzyczną. W Jaśle zespół wystąpi w swoim kultowym, klasycznym składzie:
JÓZEF SKRZEK – vocal, instrumenty klawiszowe, gitara
ANTHIMOS APOSTOLIS – gitary, perkusja
JERZY PIOTROWSKI – perkusja
SBB zdobyło uznanie nie tylko w Polsce, lecz także za granicą, występując na prestiżowych festiwalach muzycznych i koncertując na całym świecie. Ich koncerty słyną z intensywności i niezwykłej ekspresji scenicznej, co sprawia, że są jednym z najważniejszych przedstawicieli muzyki progresywnej w Europie.
Bilety można zakupić stacjonarnie w kasie JDK oraz online:
16 lipca 2026 roku o godz. 18.00 w Galerii Jasielskiego Domu Kultury odbędzie się wernisaż wystawy „Drzewo Świata (Axis Mundi)” – pierwszej indywidualnej prezentacji twórczości Janiny Kicilińskiej, mieszkanki Jasła od wielu lat tworzącej poza instytucjonalnym obiegiem sztuki.
W ostatnich latach coraz częściej powraca pytanie o to, czyja twórczość trafia do muzeów i galerii oraz które historie uznawane są za część współczesnego dziedzictwa kulturowego. Przykładem tej zmiany jest wystawa „Formy obecności. Sztuka Łemków/Rusinów Karpackich” w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie. Jednym z jej kluczowych elementów jest ikona ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jaśle zestawiona z pracą Andy’ego Warhola, którego rodzinne korzenie sięgają Karpat.
Wystawa „Drzewo Świata (Axis Mundi)” podejmuje podobne zagadnienia, proponując jednak odwrotną perspektywę. Zamiast przenosić lokalną twórczość do dużych ośrodków, pozostaje tam, gdzie ona powstaje – w Jaśle.
W centrum ekspozycji znajduje się historia Janiny Kicilińskiej opowiedziana za pomocą jej obrazów powstałych w ramach wieloletniej praktyki artystycznej, rozwijanej poza profesjonalnym obiegiem sztuki. Wystawa prowadzi widzów przez poszczególne etapy życia artystki, wykorzystując etnologiczne pojęcie axis mundi jako metaforę porządkującą jej biograficzną narrację.
Wystawa przypomina także, że lokalna kultura rodzi się nie tylko w dużych ośrodkach miejskich, lecz przede wszystkim w domach mieszkańców i mieszkanek małych miast. Historia Janiny Kicilińskiej staje się tym samym opowieścią o osobach współtworzących współczesne dziedzictwo peryferyjnego regionu.
Prezentacja twórczości Janiny Kicilińskiej wpisuje się w coraz silniej obecną w polu sztuki refleksję nad miejscem artystów, artystek i osób artystycznych działających poza głównym obiegiem oraz znaczeniem lokalnych praktyk kulturowych. Wystawa stawia pytanie o to, jak instytucje mogą opowiadać o sztuce powstającej poza centrami artystycznymi i w jaki sposób takie działania poszerzają rozumienie współczesnego dziedzictwa kulturowego regionu.
Wernisaż: 16 lipca 2026 r., godz. 18.00 Miejsce: Galeria Jasielskiego Domu Kultury, ul. Kołłątaja 1, Jasło Kuratorka: Marta Jamróg
Janina Kicilińśka – urodzona w 1954 roku w Święcanach. Ukończyła Liceum Ekonomiczne w Jaśle. Od 1974 roku na stałe mieszka i tworzy w Jaśle. W latach 80. pracowała w Jasielskim Domu Kultury. Na co dzień zajmuje się malarstwem, a w wolnym czasie gra na instrumentach muzycznych – pianinie i akordeonie.
Wystawa „Drzewo Świata (Axis Mundi)” będzie dostępna dla zwiedzających do 16 sierpnia 2026 r.
Bieszczady to kraina dzikiej przyrody, niezwykłych pejzaży, rozległych lasów, kwiecistych łąk i kojącej ciszy. Niemal każda ścieżka tej pięknej górskiej krainy prowadzi do ukrytych skarbów – zapomnianych cerkwi, malowniczych punktów widokowych i śladów dawnej historii.
Od wieków Bieszczady fascynowały artystów, którzy w ich niezwykłym uroku odnajdywali natchnienie do swojej twórczości. Z myślą o miłośnikach bieszczadzkich osobliwości Klub Kulturalno-Turystyczny JDK oraz PTTK Oddział w Jaśle zorganizowały kolejną wycieczkę poświęconą poznawaniu tej wyjątkowej krainy.
W sobotni, słoneczny, wakacyjny poranek 25 lipca grupa 28 turystów, pod przewodnictwem Józefa Kaczora, wyruszyła na szlak. Celem wędrówki był rejon Łopiennika – miejsca szczególnego, które przed laty przemierzali literaci w poszukiwaniu twórczej weny.
Na owiany poetycką sławą szczyt Łopiennika (1069 m n.p.m.) uczestnicy wyprawy ruszyli z przysiółka Habkowce, wybierając ścieżkę edukacyjną „Stary Majdan”. Początkowo trasa prowadziła utwardzoną leśną drogą, skąd stopniowo odsłaniały się widoki na pasma bieszczadzkich połonin. Z czasem szlak stawał się coraz bardziej stromy, wymagając od piechurów wytrwałości i niemałego wysiłku.
Trud wspinaczki został jednak sowicie wynagrodzony. Po osiągnięciu szczytu przed turystami rozciągnęła się rozległa panorama obejmująca pasmo Jasła, Smerek oraz Połoninę Wetlińską.
Na wierzchołku uwagę uczestników zwróciła pamiątkowa tablica upamiętniająca zdobycie Łopiennika przez trzech poetów w 1833 roku: Wincentego Pola, Seweryna Goszczyńskiego oraz młodego wówczas Zygmunta Kaczkowskiego. To właśnie tutaj, podczas podziwiania rozległych widoków, zrodził się u Wincentego Pola pomysł napisania „Pieśni o ziemi naszej”.
Uczestnicy z zainteresowaniem odczytywali wyryty na tablicy fragment pamiętnika Zygmunta Kaczkowskiego z sierpnia 1833 roku:
„Nazajutrz wyprawiliśmy się na Łopiennik… Pol zabrał głos i wskazał nam i opowiadał, gdzie leżą, jak wyglądają wszystkie ziemie Rzeczpospolitej Polskiej.
Były to pierwsze nuty do „Pieśni o ziemi naszej” z którą Pol się nosił od roku.”
O Łopienniku wspominał również Aleksander Fredro w swoich pamiętnikach „Trzy po trzy”, opisując legendę o dwudziestu czterech kondygnacjach góry, z której – jak głosiły dawne opowieści – można było dostrzec Lwów.
Po krótkim odpoczynku na polanie podszczytowej piechurzy ruszyli w kierunku Doliny Łopienki. Znajdują się tam pozostałości dawnej, nieistniejącej już wsi łemkowskiej Łopienka oraz zabytkowa cerkiew greckokatolicka pw. św. Paraskiewy.
Dzisiejsza Łopienka jest miejscem pełnym ciszy i spokoju. Wyjątkowego uroku dodaje jej zabytkowa cerkiew – kamienny, pobielany budynek zwieńczony drewnianą kopułą. Obok stoją dwa niewielkie drewniane budynki, a całości dopełnia rozłożysta, stara lipa, tworząc niezwykle malowniczy zakątek.
W chłodzie skromnego, kamiennego wnętrza uczestnicy oddali hołd kopii cudownej ikony Matki Bożej Łopieńskiej oraz drewnianej figurze Chrystusa Bieszczadzkiego.
W pobliżu cerkwi, pod rozłożystą jabłonią, zorganizowano ognisko z pieczeniem kiełbasek. Był to czas popołudniowego odpoczynku, wspólnych rozmów i pełnego relaksu w otoczeniu bieszczadzkiej przyrody.
Po chwili wytchnienia, pełni nowych sił i niezapomnianych wrażeń, uczestnicy wycieczki wyruszyli w drogę powrotną, zabierając ze sobą nie tylko piękne wspomnienia, lecz także kolejną opowieść o niezwykłej krainie, która od pokoleń inspiruje poetów, pisarzy i wszystkich miłośników gór.
We wtorkowy wieczór, 21 lipca br., odbyło się kolejne, niezwykle interesujące spotkanie Klubu Ludzi z Pasją, którego gościem był pan Roman Jurek z odległych Bieszczad.
Spotkanie poświęcone było wyjątkowej roślinie – kłokoczce południowej, związanej przede wszystkim z Pogórzem Karpackim, gdzie od wieków zakorzeniły się bogate tradycje i obrzędy religijne.
Ten rzadki krzew, znany również jako drzewko różańcowe czy święty krzew maryjny, wyróżnia się unikalnymi cechami biologicznymi, bogatą symboliką oraz niezwykłą historią. W Polsce jest gatunkiem rzadkim, objętym ochroną prawną, a swoim wyglądem przypomina leszczynę.
Pan Roman Jurek, obecnie emeryt, w latach 2007–2013 pełnił funkcję nadleśniczego Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne. W tym czasie był inicjatorem cennego przedsięwzięcia realizowanego wspólnie ze słowackimi leśnikami pod nazwą „Kłokoczka południowa roślinnym symbolem współpracy polskich i słowackich regionów nadgranicznych”.
W ramach projektu zorganizowano konferencję, wydano materiały edukacyjne w językach polskim i słowackim oraz wyhodowano i posadzono tysiące sadzonek, które trafiły do wielu instytucji na terenie województwa podkarpackiego. Podobne działania prowadzono również w słowackiej części Bieszczad.
Zafascynowany kłokoczkowym krzewem leśnik podczas klubowego spotkania omówił etymologię nazwy rośliny, wywodzącej się od charakterystycznego „klekotu” nasion wydawanych jesienią oraz przedstawił zasięg jej występowania ze szczególnym uwzględnieniem południowej Polski.
Krzew ten prawdopodobnie rośnie na tych terenach od tysiącleci i szczególnie mocno wpisał się w krajobraz Podkarpacia. Często można go spotkać w pobliżu dawnych obiektów sakralnych: kościołów, cerkwi, kapliczek oraz starych domostw. Występuje również w buczynach karpackich oraz lasach z udziałem jaworu i jesionu. Preferuje stanowiska wilgotne i lekko zacienione. Często towarzyszy mu kwitnąca rudbekia.
Prelegent przedstawił także najbliższe stanowiska kłokoczki w okolicach Jasła. Roślina występuje m.in. w Podzamczu, Goleszu, na Łysej Górze, w rezerwacie „Kamera” koło Smarżowej w okolicach Brzostku oraz w rejonie Dębicy.
Roman Jurek zaznaczył, że w okresie nędzy galicyjskiej, na przełomie XIX i XX wieku, nasiona kłokoczki wykorzystywano jako pożywienie.
Wiara w magiczną moc tej rośliny przeniknęła do kultury chrześcijańskiej. Z jej drewna wykonywano krzyże i figurki odpustowe, natomiast z nasion wyrabiano różańce. Młode pędy i kwiaty wykorzystywano do wyplatania wianków święconych podczas Niedzieli Palmowej oraz rozsypywano je w czasie procesji Bożego Ciała.
Poświęcone palmy wieszano przy wejściach do domów, natomiast gałązki kłokoczki umieszczano na rogach pól, wierząc, że chronią przed złymi mocami. Na Podkarpaciu istniał także zwyczaj, zgodnie z którym gospodarze przed rozpoczęciem wiosennych zasiewów kreślili kijem wykonanym z kłokoczki znak krzyża na świeżo zbronowanej ziemi, co miało zapewnić urodzajne plony. Z twardego drewna tego krzewu wyrabiano również nożyki.
Gość spotkania podkreślił, że w tradycji religijnej Podkarpacia kłokoczka zajmuje szczególne miejsce. W wielu miejscowościach nie mogło jej zabraknąć w zielu święconym 15 sierpnia, w uroczystość Matki Bożej Zielnej. W Lubzinie koło Ropczyc dzień ten nazywany jest „Kłokoczkowym Odpustem”. Po uroczystej sumie i procesji święcone są tam gałązki kłokoczki przyniesione przez wiernych. Podczas specjalnego błogosławieństwa kapłan modli się, aby chroniły domy, pola i plony przed wszelkim złem oraz wypraszały Boże błogosławieństwo dla mieszkańców.
Pasjonat kłokoczkowego krzewu do tego stopnia zauroczył się tą rośliną, że w swojej rodzinnej miejscowości Bykowce koło Sanoka rozpropagował zwyczaj wykonywania z jej drewna małych krzyżyków. Po rezurekcji wielkanocnej mieszkańcy przybijają je do drzwi swoich domów. Dziś kłokoczka zdobi tam niemal każdą posesję.
Kłokoczkowy wieczór Klubu Ludzi z Pasją zafascynował niemal wszystkich uczestników spotkania. Niektórzy mieli również szczęście otrzymać sadzonki tego wyjątkowego krzewu, aby posadzić je we własnych ogrodach i przyczynić się do zachowania tej cennej rośliny dla przyszłych pokoleń.
Klub Kulturalno-Turystyczny JDK, wspólnie z jasielskim Oddziałem PTTK, od kilkunastu lat promuje aktywne formy wypoczynku. Wyrazem tej działalności są comiesięczne wyprawy rowerowe oraz wycieczki autokarowe połączone z górskimi wędrówkami.
Tym razem celem regionalnej wyprawy była niewielka miejscowość Wojkówka, położona nad Wisłokiem, w otoczeniu malowniczych wzgórz Czarnorzecko-Strzyżowskiego Parku Krajobrazowego.
Trzeci w tym roku wyjazd rowerowy odbył się w sobotę, 18 lipca. W upalny i słoneczny poranek grupa 11 rowerzystów, pod kierownictwem przewodników Tadeusza Wójcika i Andrzeja Nitki, wyruszyła na liczącą ponad 65 kilometrów trasę.
Uczestnicy z energią i dużą ciekawością zmierzali do wyznaczonego celu, aby poznać miejsce o niepowtarzalnym charakterze. Dawna, zabytkowa szkoła została przekształcona w wyjątkowy obiekt, który zyskał nowe życie jako zakład piwowarski – pierwsza tego typu rzemieślnicza inicjatywa w regionie, połączona z palarnią kawy i kakao.
Browar Wojkówka ceniony jest nie tylko za produkcję rzemieślniczego piwa, ale również za organizację atrakcyjnych wydarzeń kulturalnych, takich jak „Sobótki nad Wisłokiem”, koncerty, festyny czy potańcówki przy muzyce na żywo.
Przemierzając trasę, turyści podziwiali rozległe wzgórza, pola oraz barwne przydomowe ogrody. Wkrótce z pobliskiego wzniesienia wyłonił się efektowny budynek z napisem „Browar Wojkówka”. Podróżnicy z zainteresowaniem przekroczyli bramę obiektu, podziwiając jego niebanalne wnętrza. Surowa cegła, drewno, miedziane akcenty, starannie dobrane detale architektoniczne oraz kompozycje z kwiatów i roślin tworzyły wyjątkowy klimat. W powietrzu unosił się aromat świeżo parzonej kawy, zachęcający do degustacji.
Duże wrażenie robiła również zielona przestrzeń otaczająca browar. To właśnie tam, przy oryginalnych drewnianych stołach, rowerzyści mogli odpocząć, złapać oddech i nabrać sił przed długą drogą powrotną.
Po chwili relaksu uczestnicy wyruszyli w drogę powrotną do Jasła. Kolejna rowerowa wyprawa dobiegła końca i, podobnie jak poprzednie, została uznana przez uczestników za niezwykle udaną, ciekawą i pełną niezapomnianych wrażeń.