Zarządzenie nr 4/2026 Dyrektora Jasielskiego Domu Kultury w Jaśle z dnia 6 maja 2026 r.

Zarządzenie nr 4/2026 Dyrektora Jasielskiego Domu Kultury w Jaśle z dnia 6 maja 2026 r. w sprawie: wprowadzenia Regulaminu naboru na wolne stanowisko pracy w Jasielskim Domu Kultury w Jaśle

„Rozczochrany Piotruś” na scenie JDK

aktorzy w przebraniach

9 maja br. Teatr Dorosłych „Antrakt” wystawił na deskach sceny Jasielskiego Domu Kultury spektakl pt. „Rozczochrany Piotruś, czyli jaki wychowywano dzieci w XIX wieku”.

Aktorzy przenieśli na scenę kilka wierszyków H. Hoffmanna, wyrosłych z ducha twórczości Braci Grimm, okraszając je polskim akcentem bajkopisarskim. Co z tego powstało? Kompilacja krótkich, zabawnych, ironicznych i budzących grozę form teatralnych. W galerii przedstawiamy namiastkę spektaklu i już teraz zapraszamy na drugą edycję ,,Rozczochranego Piotrusia” podczas Majowej Nocy, 29.05.

mrz

fot. Katarzyna Korona

W kolorze i kwiatach

artystka z bukietem kwiatów

Wernisaż wystawy „Powrót na makową łąkę” Magdaleny Myszkowskiej – Miss Floris w Galerii Jasielskiego Domu Kultury (7.05.2026) stał się wyjątkowym spotkaniem ze sztuką pełną kobiecości, koloru i osobistych wspomnień. Prezentowany zbiór 35 obrazów inspirowanych naturą oraz dziecięcą wrażliwością, stworzył barwną opowieść o powrotach do tego, co najbliższe sercu.

Zachęcamy do przeczytania krótkiej rozmowy z autorką wystawy, która pozwala bliżej poznać świat jej malarstwa.

Milena Rzońca: Twoja wystawa opowiada o powrocie do dzieciństwa i wrażliwości – czy to spontaniczny „powrót”, czy raczej świadomie wypracowany proces? 

Magdalena Myszkowska: Myślę, że trudno to określić. Uważam, że moje obrazy malują się same – ja wylewam farbę i coś się samoistnie zaczyna tworzyć. To, że zawsze widzę w przypadkowych plamach kwiaty wychodzi zapewne z podświadomości, z tego co zapisane we mnie, z potrzeby powrotu do prostego piękna. Wychowywałam się na wsi, niedaleko Jasła. Wiosnę i lato pamiętam najintensywniej, bo całe dnie spędzałam z siostrą, biegając po polach i łąkach, zbierając rozmaite kwiaty na bukiety, wianki, wiązanki. Myśląc o dzieciństwie widzę iście sielankowy obrazek słonecznego letniego dnia na łące, wśród kwiatków, motyli i nuconej ulubionej melodii… żadnych zmartwień i trosk, tylko radość i zachwyt. Chciałabym chociaż na chwilę przenieść się znów do takiego raju. Dziś jego namiastkę mogę poczuć jedynie zamykając się w pracowni i malując makowe łąki. Zanurzona w procesie malarskim zapominam o swoich ciężarach – jak dziecko mogę być tu i teraz. Czuję, że malarstwo jest mi potrzebne, a maluję to, co sprawia mi przyjemność.  

mrz: W tym, co mówisz o powrocie do „raju” i o zanurzaniu się w malowaniu, pojawia się bardzo osobisty, wewnętrzny świat. Makowa łąka jest w nim symbolem – nie konkretnym miejscem. Skąd pomysł, by wspomnienia znalazły dla siebie taką, a nie inną formę?

Magdalena Myszkowska: Makowa łąka jest symbolem radości, wolności, beztroski i piękna. To miejsce, gdzie nie ma czasu, gdzie można w pełni czuć i chłonąć to, co dobre i piękne. Chyba każdy człowiek najlepiej czuje się na łonie natury, w kontakcie z nią. Ja z pewnością. Biorąc głęboki wdech gdzieś w lesie czy w górach od razu czujemy się szczęśliwsi. Jesteśmy integralną częścią natury, a w dzisiejszym świecie niestety coraz mocniej od niej się separujemy. Żyjemy w miastach, w autach, w biurach… To sprawia, że czujemy się źle, chorujemy. Malując kwiaty, łąki, maki mam wrażenie, że jestem bliżej dobrej, życiodajnej energii. Proces powstawania obrazu to dla mnie czas wyciszenia i kontaktu z samą sobą. Maluję bez projektu czy planu. Wszystko jakby samo przychodzi. Dla kogoś moje obrazy mogą być po prostu ładne, kolorowe i zawsze o kwiatach, ale ja widzę w nich coś więcej, bo to wspomnienia magicznego czasu i miejsca – Łask mojego dzieciństwa. 

mrz: Słysząc, jak mocno łączysz malarstwo z powrotem do natury, do wspomnień i do wewnętrznego wyciszenia, trudno nie odnieść wrażenia, że Twoja twórczość stała się czymś głębiej zakorzenionym niż tylko powrotem do dawnej pasji. Po kilkuletniej przerwie wróciłaś do malarstwa. Co zmieniło się w Twoim sposobie patrzenia na sztukę w tym czasie?  

Magdalena Myszkowska: Wróciłam do malowania po wielu latach przekonania, że wszystko inne jest ważniejsze i ma większy sens. Zrozumiałam w końcu, że moja pasja jest równie ważna jak praca, związek i macierzyństwo. Bez niej nie czuję się kompletna i szczęśliwa. Uczę się, że warto i trzeba robić to, co się kocha, co sprawia nam przyjemność, daje poczucie spełnienia bez względu na to, co ktoś o tym myśli. Przestałam się porównywać. Skupiam się na sobie i nie tworzę samej sobie presji, że coś powinnam lub nie. Maluję i czerpię z tego radość. Jednym się to bardzo podoba innym wcale, ale to już nie ma dla mnie takiego znaczenia. Uważam, że sztuka zawsze znajdzie swojego odbiorcę, ale ważna jest autentyczność artysty. W moim sposobie postrzegania sztuki zmieniło się to, że nie traktuje jej już tak poważnie, a paradoksalnie stała mi się ona bliższa i ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Teraz jest w pełni świadomym wyborem.

mrz: Czy Twoje obrazy mają być zatem bardziej osobistą opowieścią, czy zaproszeniem dla widza do odnalezienia własnych wspomnień i emocji? 

Magdalena Myszkowska: Nie zastanawiam się zupełnie, czym mają być moje obrazy. Po prostu maluje to, co do mnie przychodzi. Zatracam się w tym procesie i to stanowi dla mnie sens. W efekcie powstaje obraz, wywołujący u mnie różnego rodzaju skojarzenia, wspomnienia i emocje. W ostatnim cyklu głębszego znaczenia nadają obrazom tytuły, które też przyszły do mnie niewymuszone, a są związane ze stratą taty. Kilka ostatnich prac rzeczywiście można traktować jak moją osobistą opowieść. Dla mnie zawsze będą sentymentalnym zapisem emocji. Natomiast odbiorca nie odczyta tego z obrazu, zwłaszcza jeśli nie pozna tytułu. Myślę, że moje obrazy są „neutralne” – proste w odbiorze. Nie trzeba się znać na sztuce, nie trzeba niczego rozumieć, można się po prostu nimi zachwycić. 

Obrazy malarki można oglądać do 3 czerwca br. w Galerii Jasielskiego Domu Kultury.

mrz

fot. Milena Rzońca

,,Powrót na makową łąkę” – wernisaż wystawy Miss Floris

Już 7 maja w Galerii Jasielskiego Domu Kultury (JDK) będzie można zobaczyć pełną koloru wystawę malarstwa Magdaleny Myszkowskiej, znanej również jako Miss Floris. Ekspozycja zatytułowana „Powrót na makową łąkę” to niezwykle osobista opowieść o powrocie do twórczości z potrzeby serca, a zarazem do źródeł własnej wrażliwości.

Artystka, urodzona w Jaśle, jest absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Krośnie oraz Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego, na którym uzyskała dyplom z wyróżnieniem w pracowni malarstwa prof. Stanisława Białogłowicza. Po kilkuletniej przerwie powraca do malarstwa z nową twórczą energią, starając się odtworzyć prosty i prawdziwy świat z dziecięcych wspomnień.

Prezentowany cykl prac stanowi próbę odnalezienia utraconej harmonii i powrotu do świata dzieciństwa. Jak zaznacza autorka – tytułowa makowa łąka nie jest konkretnym miejscem, lecz symbolem wspomnień, emocji i wewnętrznych przeżyć malarki. To przestrzeń, w której kolory są intensywne, a zwyczajne elementy przyrody stają się źródłem prawdziwego piękna.

„Powrót na makową łąkę” to nie tylko wystawa obrazów, lecz także zaproszenie do odnalezienia swych własnych dziecięcych wspomnień. To spotkanie z delikatnością i prostotą, bo jak zauważa malarka: „Maluję właśnie to, co najzwyklejsze – polne kwiaty, pospolite i niepozorne. W ich ulotności odnajduję jednak sens i piękno, które pragnę ocalić. To, co powszednie, staje się dla mnie bramą do zachwytu”.

Wernisaż wystawy odbędzie się 7 maja o godz. 18:00 w Galerii JDK.

mrz

Jam Session vol. 10

Kolejna odsłona jam session już 8 maja o godzinie 19.00. W bunkrze wystąpi The Jazz Friends Sextet – zespół, który zabierze publiczność w wieczór pełen swobodnej improwizacji i jazzowej energii. Wydarzenie stanowi kontynuację cyklu spotkań, które na stałe wpisały się w kalendarz miłośników muzyki na żywo. To również doskonała okazja dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji uczestniczyć w poprzednich edycjach, by po raz pierwszy doświadczyć wyjątkowej, muzycznej atmosfery.

Wstęp na wydarzenie wynosi 10 zł. Bilety można zakupić online lub w sekretariacie JDK.

Skład zespołu:
Mateusz Żydek – trąbka
Michał Król – saksofon
Rafał Pajor – puzon
Wojtek Nowicki – fortepian
Bartek Bykowski – kontrabas
Waldemar Ruda – perkusja

Beskid Mały jest wspaniały – Czupel. Korona Gór Polski

Międzybrodzie Bialskie – Szczyt Rogacz (828 m n.p.m.) – Czupel (930 m n.p.m.) – schronisko na Magurce Wilkowickiej (909 m n.p.m.) – Przełęcz Przegibek (663 m n.p.m.)

Beskid Mały jest bez wątpienia jednym z najbardziej urokliwych pasm górskich w Polsce. Położony na pograniczu województwa śląskiego i małopolskiego, tworzy malowniczy krajobraz pełen gęstych lasów, górskich potoków oraz beskidzkich szczytów w południowej części kraju. W ten nie do końca wszystkim znany zakątek Polski powiedzie kolejna wycieczka zorganizowana przez Klub Kulturalno-Turystyczny Jasielskiego Domu Kultury (JDK) wraz z PTTK Oddział Jasło już 9 maja br.

Średnio wymagająca, około dziewięciokilometrowa, atrakcyjna widokowo trasa (czas przejścia około 4h) rozpocznie się w Międzybrodziu Bialskim, a zakończy na terenie Przełęczy Przegibek.

Międzybrodzie Bialskie to malowniczo położona wieś nad Jeziorem Międzybrodzkim w sercu Beskidu Małego. Jest prawdziwą perłą dla miłośników aktywnego wypoczynku, rodzin z dziećmi oraz osób szukających relaksu na łonie natury.

Czupel stanowi najwyższy szczyt Beskidu Małego, położony jest w paśmie Beskidów Zachodnich, w części Zewnętrznych Karpat Zachodnich. Jest jednym z 14 szczytów poniżej 1000 m n.p.m. należących do Korony Gór Polski. Jego wierzchołek to niewielka polana, na której znajdują się ławki, a także kopczyki z kamieni zbudowane przez turystów.

Magurka Wilkowicka to jeden z najbardziej popularnych wzniesień Beskidu Małego. Na jej szczycie znajduje się schronisko PTTK – jeden z najbardziej znanych obiektów w tej części Beskidów. Obecny, murowany budynek schroniska pochodzi z 1913 roku. Poprzednie drewniane budynki dwukrotnie strawił pożar. Schronisko ma długą i ciekawą historię, bowiem w przeszłości utworzono dobrze funkcjonujące zaplecze sportów zimowych oraz organizowano zawody narciarskie. Dziś jest to świetne miejsce na ciepły posiłek, kawę z widokiem i odpoczynek przed dalsza trasą.

Przełęcz Przegibek położona jest w paśmie Magurki Wilkowickiej, oddziela Sokołówkę (853 m n.p.m.) i Przegibka (685 m n.p.m.). Jej wschodnie stoki opadają do doliny Ponikiew, a zachodnie do doliny Potoku Pasternik. Przełęcz rozdziela pasmo Magurki Wilkowickiej na dwie części: północną, zwaną grupą Robaczej Łąki oraz południową, zwaną grupą Magurki i Czupla. Teren porasta las, w którym krzyżuje się kilka szlaków turystycznych i narciarskich. Przebiega tędy również droga asfaltowa, prowadząca z Bielska Białej do Międzybrodzia Bialskiego.

Wyjazd 9 maja (sobota) 2026 sprzed budynku JDK, godz. 6.00, planowany powrót około godz. 20.00.

Koszt uczestnictwa w wycieczce wynosi 230 zł,(członkowie PTTK, młodzież do lat 16, posiadacze Karty Dużej Rodziny, Honorowi Dawcy Krwi – 220 zł).

Zgłoszenia i wpłaty w PTTK Oddział w Jaśle przy ul. Floriańskiej 15, od poniedziałku do czwartku, w godz. 9.00-17.00, piątek od godz. 8.00-16.00.

Szczegółowe informacje w JDK pod numerem telefonu 514 284 625 oraz na stronie www.jdkjaslo.pl lub PTTK pod numerem telefonu 13 446 33 40.

Program uwzględnia ognisko z pieczeniem kiełbasek – prowiant własny.

Organizator zastrzega sobie prawo do odwołania wyjazdu z przyczyn od niezależnych.

er

Spektakl „Rozczochrany Piotruś” – rzecz o wychowaniu i nie tylko

9 maja o godz. 16:30 zapraszamy na podróż w czasie, a dokładnie do wieku XIX. Na scenie Jasielskiego Domu Kultury Teatr Dorosłych „Antrakt” zaprezentuje sztukę pt. „Rozczochrany Piotruś, czyli jaki wychowywano dzieci w XIX wieku”. Bilety w cenie 15 zł można nabyć w sekretariacie JDK lub online. Spektakl przeznaczony jest dla widzów dorosłych oraz młodzieży w wieku powyżej 14. r.ż.

Wszyscy znamy baśnie braci Grimm, ale czy aby na pewno? Czy wiemy jak kończy się większość z nich i jakie mroczne sekrety się w nich kryją? Zasada tych baśni jest prosta – mają morał: za złe uczynki musisz ponieść karę. Groza i lęk – takimi oto sposobami edukowano dzieci dwa wieki temu.

W 1845 roku niemiecki lekarz Heinrich Hoffmann wydał zbiór wierszy dla najmłodszych pt. ,,Wesołe historie i ucieszne obrazki z piętnastoma kolorowymi tablicami dla dzieci w wieku 3-6 lat”. Choć dla dzisiejszego odbiorcy brzmią one dość przerażająco, pierwotnie były kierowane nawet do trzylatków. Przez kolejne sto lat książka biła rekordy popularności, była wielokrotnie wznawiana, tłumaczona i ilustrowana, znana pod różnymi tytułami, m.in. „Rozczochrany Piotruś”, „Złota różdżka” czy „Stepka Raztrepka”.

Jako przeciwnicy „udisnejawiania” baśni, aktorzy Teatru „Antrakt” przenieśli na scenę kilka wierszyków H. Hoffmanna, ewidentnie wyrosłych z ducha Grimmów, okraszając je polskim akcentem bajkopisarskim – dużo bardziej uładzonym Stanisławem Jachowiczem.

Publiczność o silnych nerwach i dużym poczuciu humoru mile widziana!

JDK

KKD Nostromo: „Lśnienie”

7 maja 2026 r. o godz. 18:00 Kinowy Klub Dyskusyjny Nostromo zaprezentuje trzeci film w ramach Przeglądu Filmów Stanleya Kubricka pt. „Lśnienie”.

___________________________________________________________________

Z okazji 45. rocznicy premiery filmu arcydzieło Stanleya Kubricka zostanie zaprezentowane w odrestaurowanej jakości 4K, w pełnej, 146-minutowej wersji kinowej. To wyjątkowa okazja, by zobaczyć jeden z najważniejszych horrorów w historii kina w jakości obrazu i dźwięku, jakiej nie oferowały wcześniejsze projekcje – wiernie odtworzonej z oryginalnego negatywu filmowego i przygotowanej z myślą o współczesnych standardach kinowych.

Podczas seansu powrócicie do hotelu Overlook i doświadczycie filmowych emocji na wielkim ekranie. Dajcie się porwać „Lśnieniu” i historii Jacka Torrance’a, który podejmuje pracę jako zimowy dozorca odciętego od świata hotelu. Wraz z rodziną trafia w miejsce, gdzie granica między rzeczywistością a obłędem zaczyna się zacierać, a narastające napięcie prowadzi do przerażających konsekwencji. To ponadczasowa opowieść o izolacji, szaleństwie i ukrytym złu, którą warto obejrzeć.

JDK

Rowerowa Majówka na Wzgórzach Warzyckich

rowerzyści na szlaku Konstytucji 3-go Maja

Rozpoczął się najbardziej wyczekiwany czas rowerowych eskapad. Od wielu lat pierwszy dzień maja wyzwala wśród pasjonatów jednośladów wielki entuzjazm i radość z rozpoczęcia aktywności w plenerze. Wzorem lat ubiegłych, o poranku rowerzyści wyruszyli na szlak przygotowany przez organizatorów – Klub Kulturalno-Turystyczny Jasielskiego Domu Kultury (JDK) i PTTK Oddział w Jaśle.

W tym roku trasa wyznaczona została we wschodnią część Wzgórz nad Warzycami. Grupa piętnastu cyklistów pod kierownictwem przewodników: Tadeusza Wójcika i Andrzeja Nitki wyruszyła w kierunku osiedla Gorajowice. Stamtąd turyści pomknęli znanym, niebieskim szlakiem spacerowym im. Konstytucji 3-go Maja, prowadzącym na wzniesienia Warzyc. Droga pięła się w górę, przechodząc w leśne ścieżki, a otaczające, lesiste przestrzenie dodawały wigoru rowerzystom pokonującym znaczną wyniosłość terenu.

Po czasie, cykliści z radością stanęli na stoku pogórzańskiej Babiej Góry, by nacieszyć się wiosenną aurą. Następnie ruszyli na pogranicze miejscowości Lubli i Bierówki, gdzie znajdują się mogiły kurhanowe sprzed 4600 lat. W tym miejscu przewodnik Tadeusz Wójcik podzielił się wiedzą na temat dwóch kurhanów, pochodzących z okresu kultury ceramiki sznurowej.

Kolejnym punktem rowerowej przejażdżki było skryte w lesie Centrum Edukacji Ekologicznej w Bierówce. W leśnym, urokliwym zakątku przy ognisku rowerzyści tradycyjnie piekli kiełbaski. Tu w przyjaznej atmosferze rozmów w otoczeniu wonnego lasu cieszyli się także wiosenną chwilą.

Końcowym etapem wycieczki był Cmentarz Ofiar Terroru Hitlerowskiego w Warzycach – miejsce pamięci narodowej upamiętniające tragedię ludności polskiej i żydowskiej. Po chwilach smutnej refleksji rowerzyści wyruszyli w drogę powrotną do Jasła, która wiodła przez urokliwe tereny Warzyc i jasielskich osiedli. Inauguracja sezonu wypraw rowerowych została pomyślnie zrealizowana, a maj został rozpoczęty z entuzjazmem.

er       

fot. Anna Bulsiewicz

Sielskie pejzaże z Pasma Bukowicy

Celem kolejnej, wiosennej wędrówki zorganizowanej przez Klub Kulturalno-Turystyczny JDK i jasielski Oddział PTTK było zdobycie Tokarni – najwyższego wzniesienia Pasma Bukowicy.

W słoneczny poranek 25 kwietnia 2026 na wyprawę wyruszyła grupa 26 turystów prowadzona przez przewodnika Tadeusza Wójcika. Wędrowny trakt rozpoczął się w Woli Piotrowej, miejscowości położonej na lesistym stoku u podnóża Bukowicy, poniżej źródła rzeki Sanoczek. Wioska ta była zamieszkiwana niegdyś przez ludność łemkowską, a po wysiedleniu jej mieszkańców w ramach „Akcji Wisła” przestała istnieć. Odrodzenie się miejscowości nastąpiło w 1966 roku, kiedy na tym terenie zaczęły osiedlać się rodziny wyznania zielonoświątkowego, pochodzące ze Śląska Cieszyńskiego i Zaolzia.

Marszruta wędrówki została wyznaczona na południowy zachód, w opustoszałą przestrzeń porośniętą lasami jodłowymi i buczynowymi oraz częściowo trawami i łąkami. Wyłaniający się ze wzgórza maszt telefonii komórkowej wyznaczał dystans do przebycia, a na każdym kroku uwidaczniały się piękne zarysy wiosennych wzgórz.

Gdy zdobyto kulminację Tokarni, uszykowano sobie sjestę. Był to czas wybornego relaksu spędzonego w czarującej, wiosennej oprawie. Następnie wędrowcy ruszyli w stronę doliny potoku Płonka, gdzie znajduje się nieistniejąca obecnie łemkowska wieś Przybyszów. Schodząc po znacznej pochyłości piechurzy spoglądali na barwne pejzaże wzgórz przylegających do Karlikowa, znanego z dawnego kompleksu narciarskiego.

Atrakcją wieńczącą udaną wycieczkę był relaks połączony z pieczeniem kiełbasek na terenie zachowanego, podworskiego parku ze stawami i fragmentem starodrzewów w pobliskim Bukowsku. Dopełnienie dnia pełnego pozytywnych wrażeń stanowiło „słodkie co nieco” w rymanowskim Jasiu Wędrowniczku. Uczestnicy wycieczki pożegnali się w radosnym oczekiwaniu na kolejne, turystyczne wrażenia i atrakcje związane z rozpoczynającym się sezonem wiosenno-letnim.

er