Sobotni poranek, 6 czerwca przywitał uczestników kolejnej wyprawy rowerowej – organizowanej przez Klub Kulturalno-Turystyczny JDK oraz jasielski oddział PTTK – idealną pogodą do aktywnego spędzenia czasu. Tym razem celem podróży była Jodłowa – malownicza miejscowość położona na pograniczu Podkarpacia i Małopolski, gdzie łagodne wzgórza Pogórza Ciężkowickiego spotykają się z urokliwymi terenami Pasma Brzanki.
Grupa trzynastu rowerzystów pod przewodnictwem Tadeusza Wójcika i Andrzeja Nitki, wyruszyła w trasę przez okolice Jareniówki, Jabłonicy i Czermnej aż do Wisowej – przysiółka Jodłowej. Już od pierwszych kilometrów było wiadomo, że nie będzie to zwykła przejażdżka. Pofałdowany teren wymagał wysiłku, a kolejne podjazdy skutecznie sprawdzały kondycję uczestników. Ale warto było – trud został nagrodzony zdobyciem wzgórza Wisowej, na którym znajduje się imponująca wieża widokowa.
Ostatni etap prowadzący na szczyt wymagał od rowerzystów sporo samozaparcia, jednak satysfakcja z pokonania własnych słabości wynagrodziła ich wysiłek. Część wycieczkowiczów od razu ruszyła na podbój trzydziestometrowej konstrukcji, pokonując sto stopni prowadzących na taras widokowy; inni wybrali chwilę wytchnienia pod wiatą, odzyskując siły przy posiłku i rozmowach.
Z wieży rozciągał się niezwykły widok na falujące wzgórza Pogórza Ciężkowickiego, Beskid Niski oraz okoliczne miejscowości. Choć tego dnia przejrzystość powietrza nie pozwoliła dostrzec odległych Tatr, krajobraz i tak zrobił na rowerzystach ogromne wrażenie.
Po emocjach związanych ze zdobyciem wieży przyszedł czas na chwilę relaksu. Tradycyjne pieczenie kiełbasek, wspólne rozmowy i śmiech w otoczeniu przyrody stworzyły atmosferę, która od lat towarzyszy rowerowym wyprawom organizowanym przez JDK i PTTK.
Kolejnym punktem programu była wizyta w pracowni rzeźbiarskiej Stanisława Błaszczyka – cenionego twórcy ludowego z Jodłowej. Artysta z pasją opowiadał o swojej pracy, prezentując wyjątkowe rzeźby wykonane w drewnie. Spotkanie nie tylko było okazją do poznania lokalnej sztuki, ale również do rozmowy z człowiekiem, który od lat pielęgnuje tradycje regionu. Przed powrotem do Jasła, cykliści zatrzymali się jeszcze przy zabytkowym kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika z XVII wieku – jednym z najcenniejszych zabytków Jodłowej i prawdziwej dumie miejscowej społeczności.
Na zakończenie nie zabrakło również słodkich przyjemności – lody i lokalne smakołyki w jednej z jodłowskich restauracji stały się idealnym zwieńczeniem dnia pełnego wrażeń.
Do domów turyści wracali zmęczeni, ale szczęśliwi – bogatsi o nowe doświadczenia, piękne widoki i kolejne wspomnienia zapisane na trasach Pogórza. A ponieważ apetyt rośnie w miarę …”jeżdżenia”, już teraz z niecierpliwością wypatrują następnej wspólnej wyprawy.
er
fot. Anna Bulsiewicz






























