Na rowerze pograniczem doliny Popradu (EuroVelo 11)

Kolejna, czwarta wyprawa rowerowa zorganizowana przez Klub Kulturalno-Turystyczny JDK i PTTK Oddział w Jaśle okazała się hitem wakacyjnego sezonu. Grupa 15 rowerzystów pod przewodnictwem Tadeusza Wójcika i Andrzeja Nitki wyruszyła w sobotni poranek 1 sierpnia ze stacji PKP Jasło Niegłowice, specjalnym, wakacyjnym pociągiem „Włóczykij” w kierunku uzdrowiska Muszyna Zdrój.

Założeniem wycieczki był przejazd jedną z najatrakcyjniejszych transeuropejskich tras rowerowych EuroVelo 11, prowadzącą poprzez malownicze tereny pogranicza polsko-słowackiego, leżące nad Doliną Popradu.

Dzień zapowiadał się niezwykle upalnie. Czas przejazdu koleją upływał na koleżeńskich rozmowach i obserwowaniu krajobrazu zza szyb szybko mknącego pociągu. W godzinach przedpołudniowych uczestnicy wycieczki dotarli do malowniczego uzdrowiska Muszyna Zdrój.

Wstępem do wyprawy była przejażdżka po urokliwych alejkach kurortu, z odwiedzeniem i degustacją dwóch znanych, najstarszych ujęć wody mineralnej: „Anna” i „Grunwald”. Z tego miejsca wyruszono na szlak prowadzący w stronę granicy słowackiej.

W polskiej miejscowości Milik turyści przejechali przez kładkę, która łączy się ze słowacką wioską Legnawa i dalej pomknięto rowerowym traktem wzdłuż malowniczej doliny, meandrującej rzeki Poprad. Z rowerowego szlaku wyłaniały się zielone przestrzenie Gór Lubowelskich, a przy drodze wyrastały co jakiś czas kamienne lub żeliwne krzyże osadzone na postumentach, świadczące o przynależności do wschodniej tradycji chrześcijańskiej.

Przemierzane okolice uzewnętrzniały historyczny i kulturowy region Północnego Spisza, łączący się z tradycjami słowacko – rusińskimi. W wiosce Legnawa na terenie biwakowym, nieopodal ujęcia znanego źródła wody Skawa zorganizowano ognisko z pieczeniem kiełbasek. W cieniu drzew nabierano sił degustując wodę mineralną ze źródła.

Następnie udano się w wyznaczoną trasę, przemieszczając się przez nadpopradzkie okolice Małego Lipnika, Sulina, Zavodia, Medzibrodia, Kacego do Miniska. Z trasy przejazdu śledzono snujące się po rzece pontony i kajaki.

Zapowiadany upał nie doskwierał rowerzystom, bowiem ochładzał ich powiew rzeczny i okalający cień przydrożnych drzew i lasu. Co jakiś czas na rowerowym trakcie pozdrawiano się wzajemnie z przemieszczającymi się cyklistami i motocyklistami.

Dopełnieniem udanej wyprawy rowerowej na Słowacji była znana ze swych tradycyjnych specjałów Karczma u Dietricha w Mnisku nad Popradem. Po degustacji potraw wyruszono w kierunku granicy polskiej, do miejscowości Piwniczna. 

Ostatnim etapem wycieczki był wypoczynek w rozległej altanie, przy Pijalni Wód Mineralnych w Piwnicznej Zdroju. Przy miłych, koleżeńskich pogawędkach reasumowano udaną, atrakcyjną wycieczkę. Przy tym wyróżniono i podziękowano koledze Adamowi Wiśniowskiemu za profesjonalizm i wkład w przygotowanie trasy rowerowej.

Czas szybko minął i zadowoleni turyści ulokowali się w pociągu do Jasła. 

er