Gościem wieczornego spotkania, które odbyło się 3 lipca br. w ramach 133. Studni Kulturalnej JDK, był lekarz dr med. Andrzej Przybyszowski, przedstawiciel znanej jasielskiej rodziny.
Andrzej Przybyszowski przybył na spotkanie z Nowego Sącza, gdzie mieszka z żoną Duszanką, towarzyszył im wnuk Maciek. W spotkaniu licznie uczestniczyli także jego najbliżsi, m.in. syn Miłosz oraz siostra Teresa wraz z rodziną. Nie zabrakło również koleżanek i kolegów z lat gimnazjalno-licealnych, przyjaciół, znajomych rodziny oraz dawnych jasielskich sąsiadów.
Familia Przybyszowskich od pokoleń związana jest z zawodem lekarza. Słynie nie tylko z kontynuowania tej tradycji, ale także z zamiłowania do kultury, sztuki i pielęgnowania lokalnego dziedzictwa. Ich dom był miejscem otwartym i gościnnym, sprzyjającym spotkaniom towarzyskim. To rodzina, która na trwałe wpisała się w historię Jasła.
Bohater wieczoru ze wzruszeniem przywitał zgromadzonych, po czym opowiedział o jasielskich korzeniach swojej mamy – Marii z domu Kuskówny – oraz o zasługach ojca, Zbigniewa Przybyszewskiego, lekarza Szpitala Powszechnego, pracownika Kasy Chorych, a następnie lekarza jasielskiego Szpitala Zespolonego. Wrócił wspomnieniami do lat dzieciństwa z czasu okupacji wojennej i wysiedlenia oraz powrotu do Jasła i młodości kształtowanej w nowej rzeczywistości powojennej. Przedstawił sylwetki znajomych swoich rodziców, którzy odwiedzali jego dom rodzinny. Wśród nich byli wybitni lekarze, którzy wpisali się w historię jasielskiego i polskiego lecznictwa, m.in. Stanisław Kadyi, Antoni Ferens, Mieczysław Stanek i Jan Szymański.
Andrzej Przybyszowski z sentymentem wspominał lata nauki w jasielskim gimnazjum i liceum. Przywołał postać legendarnego profesora Romana Saphiera, a także wybitnych absolwentów szkoły, takich jak Rudolf Weigl, Hugo Steinhaus i Stanisław Pigoń. Z wdzięcznością wymienił również swoich nauczycieli – profesorów Machowskiego, Hamadę i Wiśniewicza. Prezentując archiwalne fotografie przedwojennego i powojennego Jasła, snuł opowieść o dawnym mieście i jego mieszkańcach.
Gość spotkania z dumą mówił także o swojej młodszej, nieżyjącej już siostrze, lekarce Elżbiecie Przybyszowskiej Constantine. Podkreślił jej pasję do historii, sztuki i kultury oraz wspomniał, że jej dom przy ul. Staszica był miejscem licznych spotkań osób zainteresowanych historią i życiem kulturalnym miasta.
Na zakończenie spotkania Andrzej Przybyszowski skierował do uczestników ważne przesłanie. Zachęcał, aby uważnie słuchać opowieści starszych ludzi oraz dokumentować ich wspomnienia, wiedzę i doświadczenia, ponieważ stanowią one bezcenną skarbnicę pamięci dla przyszłych pokoleń.
Miłym zwieńczeniem wieczoru były kuluarowe rozmowy przy aromatycznej kawie.
er










