Od Jasła po światowe areny. Aleksander Czerwiński gościem Klubu Ludzi z Pasją

Grafika promująca wydarzenie „Klub Ludzi z Pasją” pod hasłem „Przygoda na całe życie!!!”. Tło przedstawia rozmyty parkiet sali sportowej z liniami boiska, utrzymany w pomarańczowo-białej kolorystyce. W centrum znajduje się graficzny symbol piłki do siatkówki. U góry widnieje napis „Klub Ludzi z Pasją” oraz hasło „przyjdź-przynieś-pogadaj”. Na dole umieszczono logotyp Jasielskiego Domu Kultury oraz znak partnera motoryzacyjnego Auto Podlasie Toyota Jasło.

Aleksander Czerwiński, legenda jasielskiej siatkówki, wielokrotny mistrz Polski weteranów i medalista międzynarodowych turniejów, będzie bohaterem 59. spotkania Klubu Ludzi z Pasją. Sportowiec, który przez dekady reprezentował Polskę na najważniejszych zawodach mastersów na świecie, opowie o swojej niezwykłej drodze od szkolnych boisk w Jaśle po hale sportowe Australii, Kanady, Nowej Zelandii i Niemiec. Spotkanie odbędzie się 27 czerwca br. o godz. 12.00 w sali multimedialnej. Wstęp wolny.

Rodowity Jaślanin swoją przygodę z siatkówką rozpoczął jako uczeń Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Stanisława Leszczyńskiego. Już wtedy wyróżniał się talentem i sportowym charakterem, reprezentując szkolną drużynę w zawodach międzyszkolnych. Pasję rozwijał również podczas studiów na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, grając w Akademickim Związku Sportowym, a równocześnie występując w barwach LKS „Liwocz” Jasło oraz MKS MOSiR Jasło, z którym wywalczył awans do II ligi.

Największe sukcesy przyniosły mu jednak rozgrywki w kategorii oldbojów. Aleksander Czerwiński wielokrotnie zdobywał tytuł mistrza Polski, reprezentując drużyny Professional Warszawa i Tornado Koszalin. W latach 2002–2024 wywalczył kilkanaście złotych medali mistrzostw kraju, a także liczne srebrne i brązowe krążki. Regularnie otrzymywał też indywidualne wyróżnienia MVP oraz tytuły najlepszego atakującego i libero.

Imponująco prezentuje się również jego dorobek międzynarodowy. Podczas prestiżowych World Masters Games, największych na świecie zawodów dla sportowców amatorów i byłych mistrzów, zdobywał medale w Australii, Kanadzie i Nowej Zelandii. Na swoim koncie ma także sukcesy w Mistrzostwach Niemiec, gdzie reprezentując drużynę TG Neuss sięgał po złote, srebrne i brązowe medale w różnych kategoriach wiekowych.

Mimo wieloletniej kariery sportowej A. Czerwiński nadal aktywnie uczestniczy w rozgrywkach siatkarskich w Polsce i Europie. Jest nie tylko znakomitym zawodnikiem, ale także ambasadorem siatkówki i inspiracją dla kolejnych pokoleń sportowców.

Podczas spotkania Klubu Ludzi z Pasją opowie o emocjach towarzyszących rywalizacji, kulisach światowych turniejów, sportowej determinacji oraz o tym, jak przez lata udaje się utrzymać niegasnącą miłość do siatkówki.

er

Plakat promujący spotkanie Klubu Ludzi z Pasją pod hasłem „Przygoda na całe życie!!!”. W tle widoczny jest rozmyty parkiet sali sportowej z liniami boiska, utrzymany w ciepłej, pomarańczowo-białej kolorystyce. W centralnej części znajduje się graficzny symbol piłki do siatkówki. Plakat zapowiada spotkanie „O siatkówce i mistrzostwach świata” z Aleksandrem Czerwińskim - siatkarskim entuzjastą i olimpijczykiem. Wydarzenie odbędzie się 27 czerwca 2026 roku o godz. 12.00 w Jasielskim Domu Kultury. Wstęp wolny. Na dole umieszczono logotyp Jasielskiego Domu Kultury oraz partnera motoryzacyjnego Auto Podlasie Toyota Jasło.

Joga na trawie – Zdrowy start weekendu z Go Healthy Girl i JDK Jasło. Cykliczne, sobotnie spotkania w lipcu i sierpniu

Opis:

Rozpocznij weekend z dobrą energią, głębokim oddechem i ruchem w rytmie natury! Zapraszamy na letni, bezpłatny cykl zajęć jogi na poziomie podstawowym, które będą odbywać się w każdą sobotę lipca i sierpnia w otoczeniu zieleni. Spotkania poprowadzi energetyczna i doświadczona instruktorka Gosia!

Harmonogram spotkań

27.06 – Park Turystyki i Kultury w Skołyszynie

04.07 – Park Miejski Jasło

11.07 – Park Miejski Jasło

18.07 – Park Turystyki i Kultury w Skołyszynie

01.08 – Park Miejski Jasło

08.08 – Park Miejski Jasło

22.08 – Park Turystyki i Kultury w Skołyszynie

29.08 – Park Turystyki i Kultury w Skołyszynie

Czym właściwie jest joga i jak działa?

Joga to nie tylko ćwiczenia fizyczne, to holistyczne spotkanie ciała, umysłu i oddechu. Łączy w sobie spokojne rozciąganie, wzmacnianie mięśni głębokich i techniki relaksacyjne, które pozwalają wyciszyć przebodźcowany układ nerwowy.

Regularna praktyka przynosi ogromne korzyści dla zdrowia:

  • Dla ciała: poprawia elastyczność, odciąża kręgosłup i wzmacnia odporność
  • Dla kobiecego cyklu: joga jest naturalnym sprzymierzeńcem kobiet – łagodzi objawy PMS, zmniejsza napięcie w ciele i redukuje bóle menstruacyjne
  • Dla umysłu: redukuje poziom stresu, poprawia jakość snu i uwalnia endorfiny, dając zastrzyk pozytywnej energii

Dla kogo są te spotkania?

Na ruch i zrobienie czegoś dobrego dla siebie zawsze jest idealna pora. Nasze letnie zajęcia tworzymy z myślą o szerokiej społeczności, dlatego zapraszamy:

  • wszystkich, bez względu na doświadczenie – niezależnie od tego, czy stawiasz na macie swoje pierwsze kroki, czy chcesz podszlifować praktykę – poziom podstawowy jest bezpieczny i przyjazny dla każdego
  • kobiety, które chcą zrobić coś dla siebie – zarówno te, które szukają porządnego, zdrowego rozruchu, jak i te, które chcą spędzić wartościowy czas w kobiecym, wspierającym gronie
  • mamy (zapewniamy opiekę dla dzieci!) – chcesz poćwiczyć, ale nie masz z kim zostawić malucha? Wspólnie z JDK Jasło przygotowaliśmy bezpieczną Strefę dla dzieci (w Holu lub Patio JDK, zależnie od pogody). Podczas gdy Ty będziesz odpoczywać na macie, Twoje dziecko spędzi czas pod opieką doświadczonych edukatorów i animatorów (w programie: super zabawy, mini-warsztaty i kreatywne aktywności dopasowane do wieku!)
  • mężczyzn i całe rodziny – joga to świetny sposób na wspólne, aktywne spędzenie sobotniego poranka na świeżym powietrzu

Szczegóły organizacyjne:

  • Kiedy? Sobota (lipiec i sierpień 2026)
  • Gdzie? Park Miejski w Jaśle – ul. Stanisława Staszica 12 oraz Park w Skołyszynie – Skołyszyn 222
  • Start: godz. 10:00
  • Poziom: Podstawowy (idealny dla każdego!)
  • Sprzęt: Na miejscu będzie czekać na Was 10 mat do ćwiczeń. Możesz też przynieść własną!
  • W Jaśle po zajęciach będzie czekać na Was darmowa, aromatyczna kawa, a w Skołyszynie otrzymacie porcję orzeźwienia w postaci lemoniady serwowanej bezpłatnie w Różowej Kawce – Kawiarni zlokalizowanej w parku, gdzie odbędą się ćwiczenia

UWAGA: Liczba miejsc jest ograniczona! (12-15 osób na zajęcia).

Obowiązują wcześniejsze zapisy:

PARK JASŁO:

  • Mailowo JDK: sekretariat@jdkjaslo.pl
  • Telefonicznie: 13 443 51 50 (w godz. 8.00-15.45)

PARK SKOŁYSZYN:

Mailowo: ghgrejestracja@gmail.com

Telefonicznie: 793 961 393 (w godz. 9.00-16:00)

Organizatorzy i Partnerzy:

  • Główny organizator: Go Healthy Girl
  • Współorganizator: JDK Jasło
  • Partnerzy: Gmina Skołyszyn, Go Healthy Girl Labs, Cukiernia Keks, Kawiarnia Różowa Kawka 

Spędźmy razem to lato w zdrowym, dobrym stylu. Do zobaczenia na macie!

„U bramy raju”.  Radocyna -Tajemnicze zacisze na końcu świata

Są miejsca, do których nie trafia się przypadkiem. Ukryte z dala od zgiełku, zanurzone w ciszy, pachnące lasem, historią i nostalgią. Miejsca, gdzie natura wciąż rządzi niepodzielnie, a ślady dawnych ludzkich losów splatają się z krajobrazem. Jednym z takich zakątków jest Radocyna – opuszczona, dawna łemkowska wieś położona w głębokiej dolinie u źródeł Wisłoki, na przygranicznych rubieżach Beskidu Niskiego.

To właśnie tam Klub Kulturalno – Turystyczny JDK oraz PTTK Oddział w Jaśle zapraszają na wyjątkową wyprawę pod hasłem „U bramy raju” – podróż w miejsce, gdzie czas zatrzymał się dawno temu, a cisza ma niemal namacalny wymiar.

Wędrówka rozpocznie się na Przełęczy Dujawa, zwanej także Beskidkiem – szerokiej, malowniczej przełęczy na granicy polsko-słowackiej, skąd uczestnicy ruszą pasmem granicznym w stronę Radocyny. Trasa, licząca około ośmiu kilometrów, należy do mniej wymagających, dlatego będzie doskonałą okazją zarówno dla doświadczonych piechurów, jak i tych, którzy chcą na chwilę wyrwać się z codzienności.

Po drodze krajobraz będzie zmieniał się niczym kadry z filmu – łagodne wzgórza, rozległe doliny i bezkresne przestrzenie, które sprawiają, że Beskid Niski od lat przyciąga tych, którzy szukają prawdziwego spokoju. Konieczna, wieś położona niemal na końcu drogi, stanie się symbolicznym progiem tej podróży – miejscem, za którym zaczyna się inny świat.

Radocyna jest przestrzenią niezwykłą. Niegdyś tętniąca życiem łemkowska osada, dziś pozostała niemym świadkiem historii. Po wojnie, w wyniku dramatycznych wydarzeń i akcji „Wisła”, mieszkańcy musieli opuścić swoją ojcowiznę. Dziś o ich obecności przypominają jedynie zdziczałe sady, przydrożne krzyże, kapliczki i stary cmentarz – porozrzucane niczym fragmenty dawnej opowieści. To miejsce, gdzie historia nie przemawia słowami, lecz ciszą.

Szczególnego znaczenia nabierają tutaj symboliczne „drzwi do zaginionego świata” – drewniane furtki prowadzące donikąd, ustawione w Radocynie i pobliskich, nieistniejących już wsiach. Te niezwykłe instalacje autorstwa Natalii Hładyk są jak bramy pamięci, otwierające przed wędrowcami przestrzeń refleksji nad tym, co minęło, ale nie zostało zapomniane.

Wycieczka została zaplanowana na 28 czerwca br., na godz. 8.00 sprzed budynku JDK, a powrót przewidywany jest około 19.00. Koszt udziału wynosi 120 zł, natomiast członkowie PTTK, młodzież do 16. roku życia, posiadacze Karty Dużej Rodziny oraz Honorowi Dawcy Krwi zapłacą 110 zł. W programie tradycyjnie już ognisko z pieczeniem kiełbasek (prowiant własny). Zapisy i wpłaty przyjmuje PTTK Oddział w Jaśle przy ul. Floriańskiej 15, a szczegółowe informacje można uzyskać w JDK oraz w siedzibie PTTK.

er

133.Studnia Kulturalna JDK: „Jasło, które pamiętam” – wspomnienia dr. Andrzeja Przybyszowskiego

Kolejne spotkanie organizowane w ramach Studni Kulturalnej JDK będzie wyjątkową podróżą do dawnego Jasła. W sentymentalny spacer ulicami miasta, 3 lipca 2026 r. (piątek) o godz. 17.00, zabierze uczestników wydarzenia dr n. med. Andrzej Przybyszowski, przedstawiciel zasłużonej rodziny, która na trwałe wpisała się w historię i życie społeczne Jasła.

Gość Studni Kulturalnej jest synem Zbigniewa Przybyszowskiego, również lekarza, który podczas II wojny światowej pracował w więzieniu w Jaśle. Działając w konspiracji, uczestniczył w systemie łączności między więźniami a światem zewnętrznym oraz angażował się w działalność Armii Krajowej. Po wysiedleniu Jasła wraz z rodziną przebywał w Rabie Niżnej, gdzie również wykonywał zawód lekarza. Do zniszczonego miasta powrócił po zakończeniu działań wojennych w 1945 roku. Był jednym z organizatorów powojennej służby zdrowia w Jaśle, a także dyrektorem Szpitala Powiatowego.

Dr Andrzej Przybyszowski dzieciństwo spędził w Jaśle, poznając jego przedwojenne i powojenne realia. Zachował w pamięci obrazy miasta, jego mieszkańców oraz miejsca, które dziś często istnieją już tylko we wspomnieniach, którymi podzieli się podczas piątkowego spotkania.

W 1963 roku ukończył z wyróżnieniem studia na Akademii Medycznej w Krakowie. Pracował m.in. w Szpitalu Miejskim im. Gabriela Narutowicza w Krakowie, w II Katedrze Chirurgii Ogólnej Akademii Medycznej oraz w Centrum Medycznym w Smederewie w dawnej Jugosławii. Po powrocie do Polski swoje życie zawodowe związał z Nowym Sączem, gdzie przez wiele lat pełnił funkcję ordynatora oddziału chirurgii ogólnej i do dziś jest cenionym i lubianym chirurgiem.

Z rodziną Przybyszowskich związana była również nieżyjąca już Elżbieta Przybyszowska-Constantine, lekarka, animatorka kultury i społeczniczka, nazywana często „kobietą renesansu”, która także zapisała się w historii Jasła.

Spotkanie z dr. n. med. Andrzejem Przybyszowskim rozpocznie się godz. 17.00 w sali multimedialnej Jasielskiego Domu Kultury. Wstęp wolny.

er

KKD Nostromo: „Słodkie życie” Felliniego

W lipcu KKD Nostromo zabierze widzów w sam środek włoskiej nocy, pełnej blasku, namiętności, tajemnic i rozczarowań. W ramach filmowego przeglądu „FEDERICO FELLINI: ciao a tutti!” na ekranie Kina JDK „Syrena” pojawi się „La Dolce Vita”, jedno z najważniejszych dzieł w historii światowego kina.

To już trzeci film w felliniowskim cyklu, a zarazem podróż do Rzymu, którego puls wyznaczają flesze aparatów, wielkie przyjęcia, skandale i niespełnione marzenia. W centrum tej opowieści stoi Marcello Rubini, dziennikarz balansujący między światem celebrytów, arystokracji i artystycznych elit, próbujący odnaleźć sens w rzeczywistości, która olśniewa, ale równie mocno potrafi przytłoczyć.
Trudno mówić o „Słodkim życiu” bez przywołania jednej z najbardziej ikonicznych scen w historii kina – kąpieli w rzymskiej Fontannie di Trevi z udziałem Anity Ekberg i Marcella Mastroianniego. To obraz, który na stałe zapisał się w zbiorowej wyobraźni i do dziś pozostaje symbolem filmowej zmysłowości.
Film Federica Felliniego to jednak coś więcej niż opowieść o luksusie i dekadencji. To błyskotliwa, wielowarstwowa refleksja o samotności, pragnieniach i pustce ukrytej pod powierzchnią „idealnego życia”. To właśnie tutaj narodziło się słowo „paparazzi” – od nazwiska jednego z bohaterów filmu – co najlepiej pokazuje, jak mocno ten obraz wpłynął na kulturę.
Przed seansem widzowie zobaczą video-prelekcję z komentarzem Diany Dąbrowskiej, która wprowadzi w świat Felliniego i pomoże spojrzeć na ten klasyk z nowej perspektywy.

16 lipca 2026, godz. 18.00
Kino JDK „Syrena”
Bilety: 21 zł (zwykły), 19 zł (ulgowy), 17 zł (Karta Mieszkańca)

JDK

Koncert Darii ze Śląska

3 października 2026 r. o godz. 18:00 na scenie JDK wystąpi Daria ze Śląska – pochodząca z katowickiego Giszowca artystka, obecnie jedna z najbardziej intrygujących wokalistek sceny alternatywnej, która udowadnia, że w melancholii i szczerej warstwie lirycznej tkwi ogromna siła przekazu. Zanim zaczęła gościć na najbardziej rozpoznawalnych polskich festiwalach, zdobyła dwa Fryderyki.

W 2026 Daria ze Śląska wraca z trzecim solowym albumem! Letnia trasa koncertowa będzie pierwszą okazją, żeby posłuchać nowego materiału na żywo. “Halo. Co jest grane?” to płyta o tym wszystkim, o co sami czasem boimy się zapytać. Daria ponownie zaprasza nas do świata szczerych i osobistych historii, jednak tym razem patrzy nieco szerzej. W przenikliwy i właściwy sobie sposób komentuje ludzkie słabości oraz absurdy rzeczywistości, których sama bywała częścią.

Pierwszy album wydała w 2022 roku. Za „Tu była” otrzymała dwa Fryderyki (w kategorii Album Roku Indie Pop i Debiut Roku). Sukces debiutanckiego krążka przyniósł intensywny czas w trasie koncertowej i nowy materiał. Wiosną tego roku Daria Ze Śląska wydała płytę „Na Południu bez zmian”, równie emocjonalną, niekiedy bardziej hiphopową w swojej formie, kontynuację debiutu. Świetny odbiór albumu zaowocował występami na festiwalach (Open’er, Nowa Muzyka, Męskie Granie), po których przyszedł czas na jesienną trasę, na której Daria wystąpiła w ponad 20 miastach w całym kraju.

Rok 2024 artystka zakończyła nominacją do prestiżowej nagrody Paszporty POLITYKI a początek 2025 przyniósł kolejną już nagrodę Fryderyka w kategorii Album Roku Pop Alternatywny. Ten rok zdominuje płyta “Halo. Co jest grane?”, która ukaże się 15.05 nakładem Jazzboy Records.

Rękodzieło, które ma moc serca – jasielskie wsparcie dla hospicjum

Jasielskie rękodzieło po raz kolejny pokazało, że ma wielkie serce. Panie z Pracowni Edukacji Twórczej działającej przy Jasielskim Domu Kultury po raz kolejny udowodniły, że nawet najdrobniejsze, własnoręcznie wykonane prace mogą mieć ogromną wartość i nieść realną pomoc.

Przygotowane przez nie ozdoby i upominki trafiły na piknik charytatywny, z którego dochód zostanie przeznaczony na wsparcie dzieci z hospicjum w Rzeszowie. To piękny i wzruszający gest, który doskonale wpisuje się w ideę Pracowni – miejsca, gdzie twórczość łączy się z wrażliwością, empatią i chęcią niesienia pomocy innym. W akcję zaangażowały się: Grażyna Jaśko, Elżbieta Pawlik, Elżbieta Marchewka, Paweł Marchewka, Barbara Ryznar, Krystyna Mikołajczyk, Alicja Bol, Maria Stanisławczyk, Małgorzata Szymańska, Agnieszka Kuznecka, Ewa Olbrot, Jadwiga Zając, Anna Kiszka oraz Renata Markuszka.

kp

„Wyobraźnia” poprowadziła Lenę Baran do zwycięstwa

17 czerwca 2026 r. w Gminnym Ośrodku Kultury w Krasnem odbył się 6. Wojewódzki Konkurs Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej „Śpiewajka”, który od lat przyciąga młode talenty z całego regionu. Wokaliści Jasielskiego Domu Kultury również mają z tym konkursem piękne wspomnienia, bo niejednokrotnie wracali z niego z nagrodami i wyróżnieniami. Tym razem znów potwierdzili swoją klasę.

Do konkursowego finału, poprzedzonego eliminacjami wstępnymi, zakwalifikowało się 50 młodych wokalistów rywalizujących w trzech kategoriach wiekowych. Ich prezentacje oceniało jury w składzie: Bożena Stasiowska-Chrobak, Daniel Lipiec i Sebastian Stachurski — doświadczeni muzycy i wokaliści, którzy doskonale wiedzą, jak wiele pracy i emocji kryje się za każdym scenicznym występem. W kategorii klas 1–3 bezkonkurencyjna okazała się Lena Baran, która piosenką „Wyobraźnia” skradła serca jury i sięgnęła po pierwsze miejsce. To kolejny sukces młodej artystki, przygotowanej przez Ewę Grzebień, instruktorkę wokalu w JDK, potwierdzający, że scena to zdecydowanie jej żywioł.

JDK

Fot. archium prywatne

Kultura polsko-słowackiego pogranicza zagościła na jasielskim rynku

Nawet kapryśna pogoda nie pokrzyżowała planów mieszkańcom Jasła, którzy w minioną niedzielę tłumnie wypełnili jasielski rynek. Wspólnym mianownikiem drugiej odsłony Jarmarku Antoniańskiego były tradycje i obyczaje polsko-słowackiego pogranicza. „Bractwo Pogranicza” było pełnym energii spotkaniem z kulturą regionów przygranicznych. Rękodzielnicy oraz zespoły i kapele ludowe udowodniły, że tradycje Podkarpacia i Słowacji łączy wiele wspólnych elementów. Co więcej, wydarzenie stało się doskonałą okazją do wspólnego, rodzinnego świętowania.

Na ludową nutę

Program imprezy zdominowały występy artystów ludowych, które ściągnęły pod scenę sporą liczbę miłośników folkloru. Zespoły z Polski oraz Słowacji zaprezentowały wyjątkowy kunszt muzyczny i taneczny. Jako pierwsza na scenie wystąpiła Kapela Ludowa „Trzcinicoki”, doskonale znana mieszkańcom Jasła i okolicznych miejscowości. Tradycje naszego regionu dumnie reprezentował również Zespół Pieśni i Tańca „Jaślanie” wraz z najmłodszym pokoleniem tancerzy z zespołu „Mali Jaślanie”.

Prawdziwą gratką dla miłośników folkloru były występy gości ze Słowacji – Słowackiego Zespołu Pieśni i Tańca KŇAHINKA oraz Zespołu Folklorystycznego BANČAN. Ich barwne stroje, żywiołowa choreografia i unikalne brzmienie zrobiły olbrzymie wrażenie na jasielskiej widowni. Każdy utwór nagradzany był przez publiczność gromkimi brawami. 

Muzycznym zwieńczeniem tego pełnego wrażeń, intensywnego dnia był koncert zespołu „Tapczany”.

Tradycja zaklęta w pięknych przedmiotach

Drugi dzień Jarmarku Antoniańskiego zachwycił nas nie tylko muzyczną odsłoną wydarzenia. Na płycie jasielskiego rynku nie zabrakło również strefy wystawienniczej. Rozstawione na rynku stoiska rękodzielnicze cieszyły się ogromnym zainteresowaniem odwiedzających. Mieszkańcy i goście chętnie podziwiali oraz kupowali unikalne wytwory lokalnych rzemieślników, co było świetną okazją do bezpośredniego kontaktu z kulturą tradycyjną.

Swoje miejsce na rynku znalazły również stoiska Wydawnictwa Franciszkańskiego oraz Fundacji Brat Słońce. Dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko przygotowane przez Muzeum Regionalne w Jaśle, gdzie każdy chętny mógł własnoręcznie wybić okolicznościową monetę – pamiątkowy „Grosz św. Antoniego”.

Rodzinne atrakcje w sercu miasta

“Bractwo Pogranicza” miało również rodzinny charakter. Organizatorzy i partnerzy wydarzenia zadbali o to, by najmłodsi mieszkańcy Jasła nie nudzili się ani przez moment. Na dzieci czekały dmuchańce oraz cała gama gier, zabaw i kreatywnych animacji przygotowanych przez Świetlicę Radosna Przystań, Miasto Jasło oraz miejskie instytucje kultury. Wspólna zabawa i uśmiechy na twarzach dzieci były najlepszym dowodem na to, że rynek stał się w ten weekend prawdziwym centrum integracji pokoleń.

Drugi dzień Jarmarku Antoniańskiego – “Bractwo Pogranicza. Poznajemy dziedzictwo kulturowe Pogranicza ” został zorganizowany w ramach projektu „Nasze Pogranicze – kulturowa tożsamość Jasła i Vranova nad Topl’ou”, realizowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Funduszu Małych Projektów programu Interreg Polska – Słowacja 2021-2027.

UM

fot. Marcin Dziedzic

Na ścieżkach Beskidu Niskiego – Polańska. Relacja z wycieczki

Jeszcze chwila, jeszcze dwie,
I znów stanę u stóp raju,
Przed Polańską, gdzie we mgle,
Gniade konie skubią trawę…

(fragment piosenki „Polańska” zespołu Dom o Zielonych Progach)

Są takie miejsca, które nie potrzebują reklamy. Wystarczy raz stanąć pośród ich ciszy, by już na zawsze zostały w pamięci. Jednym z nich, bez wątpienia jest Polańska i dolina dawnych Polan Surowicznych, zakątek Beskidu Niskiego, gdzie historia splata się z dziką naturą, a czas zdaje się płynąć inaczej.

W sobotę 13 czerwca br,. trzydziestoosobowa grupa miłośników górskich wędrówek wyruszyła właśnie tam – na opustoszałe, ciche rubieże wschodniej części Beskidu Niskiego, niemal dotykające dawnej granicy świata, którego już nie ma. Wyprawa zorganizowana przez Klub Kulturalno-Turystyczny JDK oraz PTTK Oddział w Jaśle miała na celu Celem nie tylko pokonanie kilometrów. To była przede wszystkim podróż w głąb krajobrazu i pamięci — próba wyobrażenia sobie dawnych czasów, gdy u stóp Góry Polańskiej tętniło życie, rozbrzmiewały głosy mieszkańców, a w łemkowskich wsiach toczyło się zwyczajne życie. Pod opieką Tadeusza Wójcika, przewodnika PTTK, piechurzy ruszyli na około piętnastokilometrową trasę, rozpoczynającą się w niewielkiej osadzie Wola Niżna. Nad głowami wisiało ciężkie, chmurne niebo, ale to tylko dodawało wyprawie surowego, beskidzkiego charakteru.
Szutrowo-asfaltowy trakt prowadził przez lasy i łąki w kierunku nieistniejącej już dziś wsi Polany Surowiczne. A każdy krok odsłaniał kolejne obrazy: falujące trawy, wilgotne leśne dukty, szerokie polany i przestrzeń, która zdawała się nie mieć końca. Wreszcie przed uczestnikami stanęła ona — Polańska, wyniosła, kopulasta i nieco tajemnicza. Podejście nie należało do łatwych, deszcz chwilami odbierał widoczność, ścieżka stawała się coraz bardziej stroma, a zwężając się przy ścianie lasu, chwilami zamieniała się w prawdziwy test wytrzymałości. Ale to właśnie tam, pośród błota, mokrych korzeni i przyspieszonego oddechu, pojawiał się znak szczególny — symbol Polski Walczącej na drzewach. To fragment historycznego szlaku kurierskiego „Jaga–Kora”, którym w czasie wojny przeprowadzano uciekinierów, emisariuszy i ochotników ruszających dalej do walki o wolność. Świadomość podążania śladami takiej historii, dodawała turystom sił. I jak to często bywa w górach trud został nagrodzony, deszcz ustąpił, chmury rozsunęły się, a szczyt Polańskiej powitał wędrowców słońcem. Beskid Niski otworzył się przed nimi szeroko i spokojnie, jakby chciał powiedzieć: „warto było”.
Po krótkim odpoczynku przyszła pora na zejście, śliskie, strome i wymagające, momentami wręcz ekstremalne. Ale prawdziwa nagroda czekała niżej – Dolina Polan Surowicznych, skąpana w pełnym słońcu, ukazała się w całej swojej krasie. Zielone, kwietne łąki falowały na wietrze, a gdzieś w oddali majaczyła legendarna Chatka Elektryków — kultowe miejsce dla beskidzkich wędrowców. Wśród traw można było dostrzec stare jabłonie i ślady dawnych gospodarstw, ciche znaki życia, które kiedyś wypełniały tę dolinę.
Kulminacją wyprawy było odnalezienie prawdziwej perełki tego miejsca — odrestaurowanej, XVII-wiecznej dzwonnicy, jedynego zachowanego świadka dawnej wsi. Wyłoniła się z gęstwiny, niemal jak zjawa z przeszłości. Wycieczkowicze z zainteresowaniem przemierzali teren dawnego cerkwiska, wypatrując fundamentów świątyni i ocalałych nagrobków. To był moment, w którym historia ożywała na nowo — przed oczami pojawiły się sceny dawnego życia: gwarne obejścia, ludzie wracający z pól, dzieci biegające po łąkach i codzienność świata, który przeminął. Tę część wędrówki zakończyło spotkanie ze stadem koni huculskich i krów, które z ciekawością witały gości.
W drogę powrotną grupa ruszyła po tradycyjnym ognisku i pieczeniu kiełbasek — nieodłącznym rytuale wszystkich wypraw. Był czas na odpoczynek, rozmowy, wspomnienia i emocje.
Choć przed piechurami pozostawał jeszcze spory odcinek trasy, zmęczenie mieszało się już tylko z satysfakcją. Bo Beskid Niski ma tę niezwykłą moc — męczy, wzrusza, zachwyca i sprawia, że chce się tam wracać. A Polańska? Jak w piosence — zostaje w sercu na długo.

er