Kłokoczka południowa – Święte Ziele Podkarpacia

We wtorkowy wieczór, 21 lipca br., odbyło się kolejne, niezwykle interesujące spotkanie Klubu Ludzi z Pasją, którego gościem był pan Roman Jurek z odległych Bieszczad.

Spotkanie poświęcone było wyjątkowej roślinie – kłokoczce południowej, związanej przede wszystkim z Pogórzem Karpackim, gdzie od wieków zakorzeniły się bogate tradycje i obrzędy religijne.

Ten rzadki krzew, znany również jako drzewko różańcowe czy święty krzew maryjny, wyróżnia się unikalnymi cechami biologicznymi, bogatą symboliką oraz niezwykłą historią. W Polsce jest gatunkiem rzadkim, objętym ochroną prawną, a swoim wyglądem przypomina leszczynę.

Pan Roman Jurek, obecnie emeryt, w latach 2007–2013 pełnił funkcję nadleśniczego Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne. W tym czasie był inicjatorem cennego przedsięwzięcia realizowanego wspólnie ze słowackimi leśnikami pod nazwą „Kłokoczka południowa roślinnym symbolem współpracy polskich i słowackich regionów nadgranicznych”.

W ramach projektu zorganizowano konferencję, wydano materiały edukacyjne w językach polskim i słowackim oraz wyhodowano i posadzono tysiące sadzonek, które trafiły do wielu instytucji na terenie województwa podkarpackiego. Podobne działania prowadzono również w słowackiej części Bieszczad.

Zafascynowany kłokoczkowym krzewem leśnik podczas klubowego spotkania omówił etymologię nazwy rośliny, wywodzącej się od charakterystycznego „klekotu” nasion wydawanych jesienią oraz przedstawił zasięg jej występowania ze szczególnym uwzględnieniem południowej Polski.

Krzew ten prawdopodobnie rośnie na tych terenach od tysiącleci i szczególnie mocno wpisał się w krajobraz Podkarpacia. Często można go spotkać w pobliżu dawnych obiektów sakralnych: kościołów, cerkwi, kapliczek oraz starych domostw. Występuje również w buczynach karpackich oraz lasach z udziałem jaworu i jesionu. Preferuje stanowiska wilgotne i lekko zacienione. Często towarzyszy mu kwitnąca rudbekia.

Prelegent przedstawił także najbliższe stanowiska kłokoczki w okolicach Jasła. Roślina występuje m.in. w Podzamczu, Goleszu, na Łysej Górze, w rezerwacie „Kamera” koło Smarżowej w okolicach Brzostku oraz w rejonie Dębicy.

Roman Jurek zaznaczył, że w okresie nędzy galicyjskiej, na przełomie XIX i XX wieku, nasiona kłokoczki wykorzystywano jako pożywienie.

Wiara w magiczną moc tej rośliny przeniknęła do kultury chrześcijańskiej. Z jej drewna wykonywano krzyże i figurki odpustowe, natomiast z nasion wyrabiano różańce. Młode pędy i kwiaty wykorzystywano do wyplatania wianków święconych podczas Niedzieli Palmowej oraz rozsypywano je w czasie procesji Bożego Ciała.

Poświęcone palmy wieszano przy wejściach do domów, natomiast gałązki kłokoczki umieszczano na rogach pól, wierząc, że chronią przed złymi mocami. Na Podkarpaciu istniał także zwyczaj, zgodnie z którym gospodarze przed rozpoczęciem wiosennych zasiewów kreślili kijem wykonanym z kłokoczki znak krzyża na świeżo zbronowanej ziemi, co miało zapewnić urodzajne plony. Z twardego drewna tego krzewu wyrabiano również nożyki.

Gość spotkania podkreślił, że w tradycji religijnej Podkarpacia kłokoczka zajmuje szczególne miejsce. W wielu miejscowościach nie mogło jej zabraknąć w zielu święconym 15 sierpnia, w uroczystość Matki Bożej Zielnej. W Lubzinie koło Ropczyc dzień ten nazywany jest „Kłokoczkowym Odpustem”. Po uroczystej sumie i procesji święcone są tam gałązki kłokoczki przyniesione przez wiernych. Podczas specjalnego błogosławieństwa kapłan modli się, aby chroniły domy, pola i plony przed wszelkim złem oraz wypraszały Boże błogosławieństwo dla mieszkańców.

Pasjonat kłokoczkowego krzewu do tego stopnia zauroczył się tą rośliną, że w swojej rodzinnej miejscowości Bykowce koło Sanoka rozpropagował zwyczaj wykonywania z jej drewna małych krzyżyków. Po rezurekcji wielkanocnej mieszkańcy przybijają je do drzwi swoich domów. Dziś kłokoczka zdobi tam niemal każdą posesję.

Kłokoczkowy wieczór Klubu Ludzi z Pasją zafascynował niemal wszystkich uczestników spotkania. Niektórzy mieli również szczęście otrzymać sadzonki tego wyjątkowego krzewu, aby posadzić je we własnych ogrodach i przyczynić się do zachowania tej cennej rośliny dla przyszłych pokoleń.