Miejscem docelowym kolejnej rowerowej przygody była malownicza miejscowość Wiśniowa, przynależąca do części Pogórza Dynowskiego, Pogórza Strzyżowskiego i Czarnorzecko-Strzyżowskiego Parku Krajobrazowego. Wyprawa rowerowa została przygotowana przez Klub Kulturalno-Turystyczny JDK i PTTK Oddział w Jaśle. Grupa 15 rowerzystów pod przewodnictwem Tadeusza Wójcika i Andrzeja Nitki wyruszyła spod JDK w sobotni poranek 3 października br. w stronę stacji kolejowej Jasło-Fabryczne, skąd pojechała pociągiem do Wiśniowej.
Po przyjeździe cykliści wyruszyli na przejażdżkę w kierunku byłej rezydencji słynnej rodziny Mycielskich, przy której oczekiwała pani Anna Czerwińska – przedstawicielka Powiatowego Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej. Przewodniczka zaznajomiła grupę szczegółowo z historią Wiśniowej i całego zabytkowego zespołu obiektów, zwracając szczególna uwagę na ich walory architektoniczne oraz unikatowość. Turyści podziwiali wnętrze tzw. oficyny, zachwycając się jej bogatą ekspozycją. Zwrócili również uwagę na wystawę form przestrzennych – mebli z tektury Hipolita Wiśniewskiego zatytułowaną „Rytmy Nieskończone. Architektura Przedmiotu”.
Rozkoszą dla zmysłów i głębokim relaksem był spacer po rozległym parku dworskim ozłoconym jesiennym kolorytem i słońcem. Zwiedzający z uznaniem spoglądali na osławioną malowniczą aleję grabową oraz podziwiali 650-letni dąb Józef, uhonorowany tytułami: Polskie Drzewo Roku 2016 i Europejskie Drzewo Roku 2017. Osobliwe wnętrze dębu posłużyło za schronienie dla ukrywającej się rodziny żydowskiego pochodzenia w czasie drugiej wojny światowej. Atrakcją wieńczącą pobyt w Wiśniowej było tradycyjne ognisko z pieczeniem kiełbasek zorganizowane w zbudowanej w zachodniej części parku altanie ogrodowej.
Pokrzepieni i zrelaksowani turyści wyruszyli w drogę powrotną, kierując się do Browaru Rzemieślniczego w Wojkówce, aby raczyć się tam wyborną kawą, z której słynie lokal. W Wojkówce rowerzyści przyjrzeli się także Kaplicy pw. św. Zofii z 1891 roku – miejscu pamięci związanemu z dramatycznymi wydarzeniami konfederacji barskiej. Był to kolejny przystanek, którzy przypomniał, że nawet najmniejsze miejscowości potrafią skrywać wielką historię. Czas wycieczki szybko upłynął rowerzystom, bo rowerowe podróże to nie tylko droga, ale też ludzie, rozmowy i atmosfera, która zostaje na długo.
er
fot. materiały z archiwum uczestników













