Emocje i relacje międzyludzkie w fotografii Bogusławy Treli

Patrząc na te zdjęcia nasze serce obejmuje uczucie bliskości i czułości. Jest na nich człowiek, przyroda, jest sacrum. Tam gdzie jest człowiek, to obok niego jest drugi człowiek, zaznaczona jest taka relacja człowieka z człowiekiem i to nawiązuje do tytułu „Więcej czułości”. Te zdjęcia są ciepłe, przykuwają uwagę, dlatego przez niezwykłą ascezę i skromność i przypominają nam nasze rodzinne fotografie – powiedziała otwierając wystawę (23 listopada br.)  Helena Gołębiowska, dyrektor Jasielskiego Domu Kultury.

Kilkanaście analogowych czarno-białych zdjęć pochodzi z różnych okresów życia artystki. – Ten cały cykl powstawał przez 20 lat, a pierwsze zdjęcie zrobiłam mając 17 lat. Dwa lata temu przejrzałam swoje archiwum, bo zostałam zaproszona na wystawę do galerii blisko Uralu. Tam mogłam pokazać, to co chciałam i to tam był początek tej wystawy. Z archiwum wyłoniłam wszystkie zdjęcia, które są mi bliskie i cenne. Nie wiedziałam wtedy do końca co je łączy – mówiła podczas wernisażu Bogusława Trela, stypendystka Marszałka Województwa Podkarpackiego.

Fotografie przedstawiają codzienność, oczywiste momenty z naszego życia. Ale jest też przyroda, są zwierzęta, drzewa – to wszystko, co ważne dla autorki wystawy. – Motywem przewodnim są emocje i relacje międzyludzkie, międzyzwierzęce. Jest tu też mój zachwyt nad pejzażem, nad fragmentami przyrody. Pojawia się kilka wątków m.in. fragmenty sztuki sakralnej, urzeka mnie szczególnie sztuka średniowieczna i to pod różnymi aspektami  – dodaje autorka zdjęć.

 Zachwycona fotografiami dyrektor Gołębiowska podkreśla, że w tych zdjęciach przyroda i przedmioty zyskują cechy ludzkie, co jest bardzo niezwykłe. – W momencie kiedy my odczłowieczamy ludzi, to pani te cechy nadaje zwierzętom, a przede wszystkim przyrodzie. Dziękuję, że przyniosła nam pani na swoich zdjęciach czułość, miłość i takie bardzo proste piękno.

W kontraście do tych czułości i bliskości, B. Trela poszukiwała jednak osamotnienia, co widoczne jest na niektórych fotografiach.  Dodaje, że jest wielką fanką przyrody zmienionej przez… bobry. Bardzo je ceni za to co robią z wodą dla środowiska. Kocha także dzikie miejsca, bo tam rzadko zagląda człowieka, za to jest nieujarzmiona przyroda. To właśnie tam czuje się najlepiej.

Wystawa w sali offowej JDK będzie czynna do 3 grudnia br.

kp

Poprzedni artykuł„Na prezenty czas” – kolorowo i świątecznie
Następny artykuł„Do źródeł” – warsztaty śpiewu tradycyjnego