Bieszczady – kraina osobliwości i górskiej magii. Ścieżkami literatów

Bieszczady to kraina dzikiej przyrody, niezwykłych pejzaży, rozległych lasów, kwiecistych łąk i kojącej ciszy. Niemal każda ścieżka tej pięknej górskiej krainy prowadzi do ukrytych skarbów – zapomnianych cerkwi, malowniczych punktów widokowych i śladów dawnej historii.

Od wieków Bieszczady fascynowały artystów, którzy w ich niezwykłym uroku odnajdywali natchnienie do swojej twórczości. Z myślą o miłośnikach bieszczadzkich osobliwości Klub Kulturalno-Turystyczny JDK oraz PTTK Oddział w Jaśle zorganizowały kolejną wycieczkę poświęconą poznawaniu tej wyjątkowej krainy.

W sobotni, słoneczny, wakacyjny poranek 25 lipca grupa 28 turystów, pod przewodnictwem Józefa Kaczora, wyruszyła na szlak. Celem wędrówki był rejon Łopiennika – miejsca szczególnego, które przed laty przemierzali literaci w poszukiwaniu twórczej weny.

Na owiany poetycką sławą szczyt Łopiennika (1069 m n.p.m.) uczestnicy wyprawy ruszyli z przysiółka Habkowce, wybierając ścieżkę edukacyjną „Stary Majdan”. Początkowo trasa prowadziła utwardzoną leśną drogą, skąd stopniowo odsłaniały się widoki na pasma bieszczadzkich połonin. Z czasem szlak stawał się coraz bardziej stromy, wymagając od piechurów wytrwałości i niemałego wysiłku.

Trud wspinaczki został jednak sowicie wynagrodzony. Po osiągnięciu szczytu przed turystami rozciągnęła się rozległa panorama obejmująca pasmo Jasła, Smerek oraz Połoninę Wetlińską.

Na wierzchołku uwagę uczestników zwróciła pamiątkowa tablica upamiętniająca zdobycie Łopiennika przez trzech poetów w 1833 roku: Wincentego Pola, Seweryna Goszczyńskiego oraz młodego wówczas Zygmunta Kaczkowskiego. To właśnie tutaj, podczas podziwiania rozległych widoków, zrodził się u Wincentego Pola pomysł napisania „Pieśni o ziemi naszej”.

Uczestnicy z zainteresowaniem odczytywali wyryty na tablicy fragment pamiętnika Zygmunta Kaczkowskiego z sierpnia 1833 roku:

„Nazajutrz wyprawiliśmy się na Łopiennik… Pol zabrał głos i wskazał nam i opowiadał, gdzie leżą, jak wyglądają wszystkie ziemie Rzeczpospolitej Polskiej.

Były to pierwsze nuty do „Pieśni o ziemi naszej” z którą Pol się nosił od roku.”

O Łopienniku wspominał również Aleksander Fredro w swoich pamiętnikach „Trzy po trzy”, opisując legendę o dwudziestu czterech kondygnacjach góry, z której – jak głosiły dawne opowieści – można było dostrzec Lwów.

Po krótkim odpoczynku na polanie podszczytowej piechurzy ruszyli w kierunku Doliny Łopienki. Znajdują się tam pozostałości dawnej, nieistniejącej już wsi łemkowskiej Łopienka oraz zabytkowa cerkiew greckokatolicka pw. św. Paraskiewy.

Dzisiejsza Łopienka jest miejscem pełnym ciszy i spokoju. Wyjątkowego uroku dodaje jej zabytkowa cerkiew – kamienny, pobielany budynek zwieńczony drewnianą kopułą. Obok stoją dwa niewielkie drewniane budynki, a całości dopełnia rozłożysta, stara lipa, tworząc niezwykle malowniczy zakątek.

W chłodzie skromnego, kamiennego wnętrza uczestnicy oddali hołd kopii cudownej ikony Matki Bożej Łopieńskiej oraz drewnianej figurze Chrystusa Bieszczadzkiego.

W pobliżu cerkwi, pod rozłożystą jabłonią, zorganizowano ognisko z pieczeniem kiełbasek. Był to czas popołudniowego odpoczynku, wspólnych rozmów i pełnego relaksu w otoczeniu bieszczadzkiej przyrody.

Po chwili wytchnienia, pełni nowych sił i niezapomnianych wrażeń, uczestnicy wycieczki wyruszyli w drogę powrotną, zabierając ze sobą nie tylko piękne wspomnienia, lecz także kolejną opowieść o niezwykłej krainie, która od pokoleń inspiruje poetów, pisarzy i wszystkich miłośników gór.