Zosia Nachman, 13-letnia uczennica Szkoły Podstawowej nr 2 im. Marii Konopnickiej w Jaśle była gościem 56. odsłony Klubu Ludzi z Pasją. Choć wiek mógłby sugerować, że to dopiero początek jej artystycznej drogi, spotkanie szybko pokazało, że nastolatka jest osobowością wyjątkowo dojrzałą, świadomą i głęboko wrażliwą.
Jej portret
Spotkaniu towarzyszyła miniwystawa prac Zosi oraz krótki film, w którym dziewczynka opowiadała o swojej drodze twórczej. Z jej wypowiedzi wyłania się obraz osoby niezwykle świadomej własnych emocji i potrzeb. Zosia przyznaje, że jej pasja do rysowania narodziła się z dziecięcej rywalizacji z utalentowaną starszą siostrą Antoniną. Z czasem jednak porównywanie ustąpiło miejsca czystej radości tworzenia, tak silnej, że rysowanie stało się naturalnym językiem wyrażania siebie.
Zosia czerpie z wielu nurtów, choć wyraźnie obecne są inspiracje mangą i anime. To jednak tylko punkt wyjścia. 13-latka z niezwykłą dojrzałością łączy style, techniki i emocje, tworząc prace, które – mimo intensywnych barw – często opowiadają o smutku, lęku, napięciu i wewnętrznych konfliktach.
Kolor, który nie zawsze oznacza radość
Szczególne poruszenie wzbudziły słowa Zosi o tym, że dzieci bywają postrzegane jako beztroskie, a ich problemy są często bagatelizowane. W jej obrazach kolor nie jest prostym synonimem szczęścia. To raczej narzędzie do opowiadania o świecie emocji, w którym radość sąsiaduje z niepokojem, a wrażliwość z siłą. Młodziutka artystka świadomie nie nadaje swoim pracom tytułów, pozostawiając przestrzeń do własnych interpretacji odbiorcom. To kolejny dowód jej dojrzałości i zrozumienia, że sztuka żyje nie tylko w momencie tworzenia, ale także w spojrzeniu drugiego człowieka.
Między lękiem a odwagą
Jednym z ciekawszych wątków była opowieść o obrazie inspirowanym dziełem Stanisława Wyspiańskiego, przedstawiającym archanioła Michała. Motyw zaproponowany przez babcię Zosi, stał się dla młodej artystki symbolem wewnętrznej walki dobra ze złem, lęku z odwagą, słabości z siłą. Praca nad obrazem była czasochłonna, ale – jak podkreślała dziewczynka – efekt w pełni wynagrodził włożony wysiłek. Podczas spotkania w JDK Zosia opowiadała o sztuce jako formie wyciszenia i dialogu ze światem. Tworzenie pozwala jej spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy i komunikować się w sposób, który jest jej najbliższy – poprzez obraz.
Talent zakorzeniony w rodzinie i codzienności
Historia Zosi to także opowieść o rodzinnej tradycji artystycznej. Wrażliwość plastyczna obecna jest w żeńskiej linii rodziny – od babci, przez mamę, po ciocie. Mama Zosi zajmowała się rysunkiem architektonicznym i malowaniem na szkle, a ciocie tworzą m.in. w technikach akrylowych oraz w stylistyce łemkowskiej.
Znakiem rozpoznawczym bohaterki spotkania jest szkicownik i ołówek, z którymi praktycznie się nie rozstaje. Rysuje wszędzie: w domu, w podróży, na przyjęciach czy wernisażach. Sięga także po farby akrylowe, flamastry, długopisy, tworząc kolaże, komiksy sytuacyjne i coraz śmielej eksplorując świat grafiki cyfrowej, m.in. na zajęciach organizowanych przez Fundację NABU.
Artystyczna dusza mimo młodego wieku
Spotkanie w Jasielskim Domu Kultury było czymś więcej niż tylko prezentacją młodego talentu. Było świadectwem niezwykłej dojrzałości emocjonalnej i artystycznej 13-latki, która potrafi mówić o trudnych uczuciach z wrażliwością i odwagą. Zosia Nachman to nie tylko obiecująca młoda artystka, to także twórczyni z prawdziwą artystyczną duszą, która już dziś buduje własny, rozpoznawalny język wypowiedzi.
Oficjalnym partnerem motoryzacyjnym wydarzenia było Auto Podlasie Toyota Jasło.
Więcej zdjęć na naszym facebooku.
kp













