Zwiedzanie z KK-T JDK: Tajemnicze Zamczysko w Mrukowej

Celem trzeciej w tym roku wyprawy rowerowej, zorganizowanej 19 czerwca przez Klub Kulturalno-Turystyczny Jasielskiego Domu Kultury, było osławione, tajemnicze miejsce na Górze Zamkowej, zwane Zamczyskiem, znane z licznych podań, legend, ciekawej historii i osobliwości przyrody.

W sobotni, upalny poranek grupa rowerzystów pod przewodnictwem Tadeusza Wójcika i Andrzeja Nitki wyruszyła sprzed JDK w 58-kilometrową trasę, prowadzącą do leżącej u stóp Góry Zamkowej Mrukowej i z powrotem. Droga wiodła przez urokliwe okolice Dębowca, Woli Dębowieckiej, Załęża, Zawadki Osieckiej i Samoklęsk. Rowerzyści z zachwytem patrzyli na mijane piękne, przydomowe ogrody, różnobarwne łąki, gdzieniegdzie skoszone i zielone łanów zbóż. W okolicach Dębowca uwagę turystów zwróciło dość duże pole nieznanych im roślin o niebiesko-fioletowych, dzwonkowatych kwiatach, nad którymi unosiły się roje pszczół. Okazało się, że była to facelia błękitna, królowa roślin miododajnych. Kolejnym szczególnie przykuwającym wzrok miejscem była farma wiatrowa na pograniczu dwóch wsi: Samoklęsk i Pielgrzymki. Tutaj rajdowicze zrobili sobie krótki postój na relaks i foto-sesję.

Do Mrukowej było już blisko. Wkrótce przed oczami grupy odsłonił się śródleśny placyk z altaną grillową. Chwilę później rajdowicze wyruszyli na szlak Góry Zamkowej w poszukiwaniu śladów średniowiecznej warowni. Leśny trakt prowadził początkowo wzdłuż potoku Szczawa z utworzonymi na nim widowiskowymi kaskadami. Później było trudniej. By stanąć na wierzchołku góry, trzeba było pokonać strome podejście o 160-metrowym przewyższeniu. Przed wędrowcami odsłoniły się sporych wielkości wychodnie piaskowca magurskiego o niezwykłych kształtach porozrzucane po całym masywie, a wkrótce doszukano się fragmentów kamiennego muru, miejsca po studni, dwóch przekopów oraz resztek wałów, co świadczy o istnieniu w tym miejscu przed laty grodu lub zamku.

Końcowy etap przechadzki prowadził na miejsce biwakowe gdzie tradycyjnie pieczono kiełbaski, schładzano się miejscową wodą źródlaną oraz rozkoszowano pięknym sielskim widokiem, czystym powietrzem, ciszą i spokojem.

Atrakcją drogi powrotnej była jak zwykle kawiarenka w Dębowcu z wyborną kawą i pysznymi lodami.

(er)