Zwiedzanie z KK-T JDK: Jeziorka Duszatyńskie w jesiennej szacie

Kolejna wycieczka, zorganizowana 23 października br. (sobota) przez Klub Kulturalno-Turystyczny Jasielskiego Domu Kultury i Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze Oddział w Jaśle, powiodła nad Jeziorka Duszatyńskie, leżące w dolinie potoku Olchowego u stóp Chryszczatej w Bieszczadach.

Trasa wędrówki 30-osobowej grupy turystów pod przewodnictwem Józefa Kaczora rozpoczęła się od Przełęczy „Żebrak” (816 m n.p.m.) i prowadziła na Chryszczatą. Droga przez jesienny, skąpany w słońcu, wysłany liśćmi las, była niezwykle przyjemna. Szlak prowadził śladami „wielkiej wojny”, co jakiś czas bowiem zza kolorowych krzewów wyłaniały się białe krzyże z tablicą i napisem N/N żołnierze polegli w 1915 roku. Po jakiś czasie przed turystami odsłonił się szczyt Chryszczatej (997 m n.p.m.) z betonową wieżą geodezyjną pochodzącą z czasu zaborów. Schodząc ze szczytu, wędrowcy pochylili się nad kolejnymi mogiłami: na cmentarzu wojskowym z I wojny światowej.

Dalsza droga prowadziła już do „Rezerwatu Przyrody Zwiezło”. W środku lasu przed oczami turystów pojawił się rajski zakątek: dwa jeziorka otoczone jesienną przyrodą. W lustrze wody pierwszego z nich odbijały się gałęzie rosnących tu buków z miedzianymi liśćmi, nadając tafli niezwykłe barwy. Jeziorko górne porastały trzciny, skrzypy i wierzby. Całość urzekała bajecznym widokiem i niezmąconą ciszą.

Znad jeziorek grupa ruszyła w stronę Duszatyna, niewielkiej osady leśnej. Na ostatnich odcinkach trasy można było dostrzec ślady dawnej bytności łemkowskiej: przydrożne krzyże, walące się piwnice, stare jabłonie, przypominające, że były tu sady.

Atrakcją wieńczącą udaną wycieczkę było ognisko w Polanach Surowiczych niedaleko Woli Niżnej w pobliżu Jaślisk.

***

Jeziorka Duszatyńskie mają ponad 114 lat. Położone na wysokości 701 i 683 m n.p.m., są objęte ochroną rezerwatu przyrody „Zwiezło”. Powstały w efekcie działania sił natury i należą do największych jeziorek osuwiskowych w Polsce, a samo osuwisko jest uważane za największe w Karpatach Polskich, pod względem przemieszczonego materiału (około 12 mln m³).

Początek Jeziorkom Doszatyńskim dało zjawisko budzące grozę. Przyroda, która poruszyła górę sprawiła, że miejsce katastrofy stało się najpiękniejszym miejscem w promieniu dziesiątków kilometrów, celem wędrówek dla turystów i natchnieniem dla poetów, którzy najpełniej potrafią oddać potęgę i piękno natury, tak jak w zamieszczonym poniżej wierszu „Chryszczata 1907”.

Chryszczata 1907

Czym przejęte tak serce góry

przestraszone

że aż wiosną zadudniło

łomotało

pękło kwietniową nocą

i zawał

zdrętwiało Chryszczatej ramie

i do dołu zwiezło

na sygnale

niebem

leciał Wielki Wóz

jeszcze się jej

te buki

jodły

w bok powbijały

jak się z nóg usunęła

upadła

z otwartymi

oczami

jeziorek

Aleksander Jasicki Rezerwat „Zwiezło” – Jeziorka Duszatyńskie VII. 93 z tomiku poezji „Z kulą u nogi”

er